Wychodzi dziennie o 6, więc ze wstawaniem nie mamy problemu.
Jest chwalona po każdym załatwieniu się na dworze. Co do karania, fakt może to i niefajnie, ale jak się codziennie myje podłogi po 3x to po pewnym czasie nerwy puszczają. Staramy się ją ukarać tylko lekkim klapsem w tył, gdyż zaważyliśmy, iż jak podnosi się na nią rękę to ucieka w kąt kuląc się przy tym maxymalnie. W takim razie nie chcemy powtarzać wyczynów poprzednich właścicieli, ale chcemy jej jakoś pokazać, że w ten sposób nie wolno.
Widać było, że bardzo przeżywała to iż została wrzucona i to , że zmieniła właściciela, aczkolwiek nie wiedzialam, że w dobrej atmosferze to może trwać dłuzej niż 3tygodnie. Tym bardziej, że nadgorliwie ją chwalimy za dobre, a za złe tylko kiwało się palcem...
Dziękuje za rady, mam nadzieje że jakoś przez to przebrniemy.
POZDRAWIAM.