Witam.
Posiadam 3 miesięcznego szczeniaka rasy Maltańczyk. Na początku, gdy go kupiłam budził się o 5 i chodził po domu, z czasem godzina zmieniła się do ok. 6 i czekał aż ktoś wstanie. Teraz wstaje ok. 7 i czeka. W tygodniu to nie przeszkadza, bo trzeba i tak wstać, ale w weekendy, gdy czekanie mu się znudzi łazi gdzieś, gryzie np. łóżko, metalową suszarkę do prania i niby nie szczeka czy coś to i tak nie mogę spać, bo boję się, że coś zniszczy i dźwięki gryzienia mi przeszkadza. Mówię też ''nie wolno'', gdy robi coś niepożądanego, ale i tak to się cały czas powtarza. Dodam, że nie potrafi załatwiać się na dworze, więc na pewno nie chce wyjść na podwórko. Wydaje mi się, że po prostu o danej porze się wysypia i jak na szczeniaka przystało z nudów gryzie co popadnie.
Moje pytanie brzmi, czy będzie spał (albo leżał) przynajmniej do 9 (jak urośnie) i jak go nauczyć, że 9 to jest jego pora na wstanie i że wtedy idziemy na dwór, żeby załatwił swoją potrzebę. Chodzi mi o to, żeby leżał/spał/czekał aż ktoś wstanie.