Z ta regularnoscia jedzenia to jest roznie. Raz chce jesc jak mu daje, raz nie chce.Teraz jak jest tak goraco to w ciagu dnia ledwo co zje, a dopiero wieczorem ma apetyt wiec mu daje, nie patrzac w sumie ktora jest godzina. Jak jest glodny to to poprostu rozpoznaje - kreci sie w kuchni, bacznie obserwuje lodowke, co robie, czy szykuje mu jedzenie, i wiem ze wtedy jest poprostu glodny.
Jesli chodzi natomiast o ilosc jedzenia, to wyczytalam ze zaden pies nie wyrosnie na wiekszego nawet jesli bedzie dostawal wiecej jedzenia, bo o tym decyduja tylko i wylacznie jego geny - moze byc jedynie grubszy. Moj Rocuś praktycznie caly dzien chasa na dworzu, wiec duzo spala i śmiem twierdzic, ze juz sam wyregulowal sobie kiedy jest glodny, a kiedy nie...
Ale zmniejszylam mu porcje... moze faktycznie za duzo mu dawalam, chociaz tak jak pisalam wczesniej, rzadko zjadal wszystko do konca... wiec choćby po tym widze, ze je tyle ile mu potrzeba...
Lakcidu poki co mu nie daje bo robi ladne kupy :evil_lol: , nie ma zaparc, podaje mu zreszta kefir, tez z roznymi bakteriami, wiec moze mu starczy... a witaminy przeciwko krzywicy kupie... co racja to racja ;)
Ile Rocuś dokladnie wazy to nie wiem bo nie mam wagi, jak pojade do rodzicow to go zwaze, ale jak go wazylam ostatnio, nie pamietam kiedy to bylo dokladnie to wazyl jakies 1,5 kg - jest chyba raczej spory... ale jak bylam ostatnio u weta to mowil ze jest proporcjonalny, i ze mu sie podoba... rodzice raczej mikrusami nie byli, i malutki napewno nie bedzie, ale jakos nie robi mi to zadnej róznicy... nie chcialabym zeby byl malutki... a najwazniejsze zeby byl zdrowy :loveu:
Pzdr