Byłam tam w odwiedzinach u znajomych. Oni w jednym domku z dwoma bokserami a obok druga rodzina z dwoma labkami. Do tego my z naszą dwójką :D i nikt o kagańcu nic nie mówił. Poszliśmy ze stadem na plażę i też żadnych problemów. To było 2,5 roku temu ale myślę, że niewiele się w tej kwestii tam zmieniło. Autkiem wjeżdżasz na teren ośrodka pod sam domek i tam sobie parkujesz. Nie ma żadnych zakazów jeśli chodzi o wejście psa na plażę. Domki szału nie robią ale są świeże i mają kuchnię i toaletę. Cały ośrodek umiejscowiony jest w środku lasu pod sosnami. A dla dzieci były jakieś zjeżdżalnie, trampolina i boisko. My byliśmy tam na małej imprezie i psy cały czas nam towarzyszyły. W czasie grilla siedziały przywiązane do drzew przy nas i nikt nie kazał nam ubierać kagańców. Przyznam się szczerze, że jeszcze nigdy moje fafluny nie miały kagańca na pysku, nawet nie mam kagańca w domu :D Koleżanka od labków tak pokochała to miejsce, że jeździ tam co roku.