Voess
Members-
Posts
69 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Voess
-
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Witam, potrzebny pilnie transport. Piesek ma stały dom w Krakowie. Transport jak najszybciej Radom- Kraków. Proszę o kontakt jakby ktoś mógł pomóc. Pozdrawiam Kasia Gromska tel. 507-237-447 bądź mailowo: [EMAIL="gromski.b@gmail.com"]gromski.b@gmail.com[/EMAIL] Zdjęcie pieska: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4496cb6c51718a85.html][IMG]http://images46.fotosik.pl/948/4496cb6c51718a85m.jpg[/IMG][/URL] -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Niestety musimy szukać domu dla Farta. Nie może zostać w Pobierowie. Jest mu tam świetnie, ale Ci państwo nie mogą go tam zatrzymać. Aniu bardzo proszę o znalezienie domu dla Farcika. Brat bliźniak Farta w tym tygodniu został potrącony przez samochód. Niestety ma połamaną w dwóch miejscach miednicę i z tego powodu jutro zostanie uśpiony. -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Wróciłam właśnie od Farta. Ma się świetnie. Podobno niedługo mógłby opuścić przychodnię gdyby miał kto mu robić opatrunki. Całe leczenie potrwa jeszcze około 2 miesięcy. W chwili obecnej jego stan nie pozwala na tak długą podróż. Może znajdzie się domek gdzieś bliżej? -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Jest to zdjęcie z niedzielnego spacerku. Farcik ma zdjęte prawie wszystkie szwy, rana się pięknie goi (obkurcza). [URL="http://img571.imageshack.us/i/dsc00190i.jpg/"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/7215/dsc00190i.th.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://img14.imageshack.us/i/dsc00192tq.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6775/dsc00192tq.th.jpg[/IMG][/URL] [/U]Farcik sam już chodzi. Biega sobie po przychodni PanKracy i wita wszystkich gości.Bardzo chętnie wychodzi na spacer. Dostał zabawkę, którą się wspaniale bawi. -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
W niedziele Farcik jadł ryż z klopsikiem. Rana coraz lepiej. Zauważyłam, że uwielbia męskie towarzystwo. Byłam u niego z synem i córką. Ja z Magdą wołałyśmy go, a on wszędzie tylko za Bartkiem. Próbował wskoczyć bidulka na kolana. Prawie mu się udało. Do wczoraj leczenie wynosi: 480 zł. Lekarze zadecydowali, że po mału zaczną mu zaszywać skórę. Wczoraj byłam z nim na dłuższym spacerku nawet schodzi sam po schodach. Jest bardzo wesoły. Wszyscy go podziwiają. Wita wszystkich w przychodni. Niestety siusiu robi na wszystkich łapkach. -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Witam Wszystkich. Przepraszam, że tak rzadko tu zaglądam. U Farta jestem codziennie, ja wieczorem a moja córka w południe. Rana wygląda coraz lepiej, jestem przy zmianie opatrunków. Ma apetyt, chodzi na spacery, lubi się bawi, podgryza. Ciężko uwierzyć, że tak szybko wraca do zdrowia. Każdego dnia czeka na nas i merda ogonem. W poniedziałek pytałam o cenę to wynosiła 380 zł. Każdy dzień trzeba liczyć 20-25 zł, lekarze są za tym, żeby do wygojenia został u nich. Przeczytałam o domku dla Farcika. Szkoda, że tak daleko. Jeżeli będzie potrzeba pojadę z nim autokarem. Jeżeli to są bardzo dobrzy ludzie, świetnie by było gdyby tam został. Chociaż nie ukrywam, że chciałabym, żeby był bliżej. Bardzo się do niego przywiązałam, ale mam 11 psiaków i już nie dam rady go zabrać do siebie. Jest taki pogodny i silny. Cieszy się każdą wizytą. Przedwczoraj nawet już poleciał w krzaczki. Bardzo Wszystkim Dziękuje za pomoc. Myślę, że Ania jest w kontakcie z ludźmi, którzy chcą go zabrać. Pragnę dla niego najlepszego domu, bo zasługuje. Jeżeli chodzi o wilczyce, przedwczoraj spotkałam się z nowymi właścicielami w lecznicy. Są wspaniali, a sunia dzięki lekarzom-ma się coraz lepiej. -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Przepraszam WSZYSTKICH za podanie rasy AMSTAFF. Ania która zajęła się tym "Tematem" dowiedziała się ode mnie, że to amstaff. TAK ZGŁOSIŁA MI WŁAŚCICIELKA FARCIKA. LUDZIE SIĘ NIE ZNAJĄ I WSZYSTKIE DUŻE PSY SĄ DLA NICH AMSTAFFAMI. Była noc i nie miałam w głowie sprawdzać rasy, bo nie to się liczyło. Wiozłam do przychodni, aby żył. To było najważniejsze! Na interwencji dopiero zobaczyłam sunię. Powtarzam nie jest to amstaff. Nic więcej oprócz mandatu nie da się zrobić. Na pewno będą tam kontrole czy z psami postępują tam dobrze. A teraz najważniejsze. Wróciłam od Farta. Cały czas przemywanie rany, antybiotyki, opatrunek żelowy i maść. Bardzo o niego dbają w tej przychodni. Był ze mną na dworze, zrobił siku. Ma apetyt i zrobił parę kroków. Idzie sam na swoje legowisko. Małymi kroczkami do przodu. Jak w ogóle można tak nazwać to rana wygląda troszeczkę lepiej. Zejdzie jeszcze długo, ale jest silny. Pragnę by udało się znaleźć wspaniały dom i o to proszę. Ktoś pytał o koszt leczenia. Nie pytałam dzisiaj, zrobię to jutro i podam do wiadomości. Proszę nie pisać, że coś jest nie zrobione np. nie ukarani tamci ludzie. Był tam Pan Włodek i zrobił wszystko co można było. Farcik jest w dobrych rękach, trzeba tylko mu pomóc. Sama mam kilka psów w tym Amstaffkę, która śpi z kotem. Wszystko zależy od właścicieli. Prosiłam Anię (Red) o zajęcie się tym tematem, ponieważ ONA świetnie się na tym zna. -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
Voess replied to red's topic in Już w nowym domu
Wolontariuszką jestem ja, czyli Kasia i to ja wyjęłam tego psiaka z budy. Pomagam tej rodzinie od jesieni. Wożę jeść, zbiłam z dziećmi budę, a parę dni temu lekarz ze schroniska wysterylizował mi mamę Farcika. Od pogryzienia do zabrania psa do przychodni upłynęło dwie godziny. Nie tak jak piszą, że leżał całe popołudnie. Wszystko już wiecie na temat Psiaka. W przychodni nazwali go Mercedes, bo taki miał szew. Ale moja córka Magda, która również go odwiedza codziennie nazwała go Farcik ( po Suni Farcikowej której nie zdołaliśmy wysterylizować,ponieważ kilka tygodni temu zagryzł ją również ten pies). NIE JEST TO ŻADEN AMSTAFF. Bardzo DALEKO mu do AMSTAFFA. Mówiła właścicielka Farcika, że tamte psy są głodzone. Widziałam je: wilczur jest normalny, a ta sunia, która zagryza może trochę szczupła, ale podobno 3 miesiące temu miała szczeniaki. Był ze mną Pan Włodek i Pani Kierowniczka Schroniska. Nie będą za nic odpowiadać, ponieważ Farcik wyszedł poza swoją posesję i przełożył łapę do suki. Dzisiaj byłam w przychodni. Farcik zrobił na dworze siusiu i kupę. Rana wygląda paskudnie, ale lekarze uprzedzali, że tak będzie. Cały czas ma podawane leki. Ma apetyt, pije wodę. Dzisiaj przy mnie zrobił pierwsze kroki. Jutro będę u niego po 22 po pracy. Napiszę parę słów. Wszystkim za pomoc bardzo dziękuję. -
Dziadek ma domek - bedzie u mnie do końca swych dni
Voess replied to ~MaDaLeNa~'s topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12f0d0a19724bccd.html][IMG]http://images27.fotosik.pl/137/12f0d0a19724bccdm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/474b027fd453ec58.html][IMG]http://images31.fotosik.pl/101/474b027fd453ec58m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3dadecf6d35c5f2c.html][IMG]http://images25.fotosik.pl/136/3dadecf6d35c5f2cm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e00c1471d2cd6830.html][IMG]http://images33.fotosik.pl/101/e00c1471d2cd6830m.jpg[/IMG][/URL] -
Mała AJKA (tak sunieczka ma na imię) pojechała w sobotę o 16. do nowego domu. Wieczorem dzwoniłam czy mała nie tęskni. Ale jak mogła tęsknić skoro po przyjeżdzie trzy godziny bawiła się z domownikami. Przespała pół nocy i znowu do zabawy. W niedzielę udaliśmy się na wizytę. Ma wspaniały dom i kochających opiekunów. Mieszka 6 km od nas, jesteśmy w stałym kontakcie, mieszka w domu z olbrzymim wybiegiem, gdzie może biegać i kopać do woli. Wszyscy są szczęśliwi, a najbardziej Ajka. A oto sesja zdjęciowa z soboty: Postaramy się przy następnej wizycie zrobić kilka nowych fotek. Pozdrawiamy i Wszystkim Dziękujemy.
-
Przepraszam za trochę zamieszania, ale wolałam Ją wyleczyć do końca i być pewną, że przeżyje. W między czasie mój mąż zapytał kolegi czy może nie chce psa? Kolega nie chciał, ale polecił szwagra. Ci państwo mieszkają w Cerekwi od kilku tygodni. Byli u nas oglądać małą w niedziele. Znamy się z Nimi tak z widzenia. Mają jednego syna około 10 lat, który się zakochała w małej. Nadali Jej imię Ajka. Tylko poprosiłam o kilka dni żeby dokończyć Jej leczenie. Dzisiaj jest szalona, biega, gryzie i apetyt dopisuje. Umówiona jestem na telefon środa-czwartek. Powiedzieli, że biorą na 100%. Więc czekamy do jutra i odrazu napiszemy. Mają bardzo duży wybieg, dużo lasu, gdzie może sobie kopać, a narazie będzie mieszkała w domku, bo jest jeszcze mała. Zawsze chętnie zapraszają. Rozmawiałam o sterylizacji i się godzą. Postaram to przypilnować wraz z Panem Doktorem Ostrachem. Najważniejsze żeby była blisko nas. ;)
-
Najnowsze zdjęcia naszej malutkiej. Wspólna kolacja. Moja opiekunka, Sara. Śpiąca Królewna. Zabawa z kotem. Łapka całkowicie zdrowa. Biega i wojuje ze wszystkimi psiakami. Postaram się zrobić zdjęcia jak bawi się z psami na podwórku. Było dzisiaj kilka telefon w sprawie adopcji. Odległe miasta, ale nic 100%. Najlepiej by było gdyby była w Radomiu lub okolicach, bo nie wiadomo do czego komu posłuży.
-
Dzwonił z Kielc. Dzisiaj o 13 ma przyjechać zobaczyć malutką. Nie wiem skąd o Niej wie, bo nie wiedział, że ma chorą łapkę. Powiedziałam, że 8 stycznia ma wizytę w Lublinie, to dopiero wtedy spytał co z Nią jest i czy adopcja dopiero wtedy mogłaby się odbyć. Więc ja spytałam czy jest w stanie wyleczyć? Odpowiedział, że u nich też są lekarze. Podobno ma foksterriera, psa, również z adopcji. Dzisiaj rano ma jeszcze dzwonić. O wszystkim będę informować. Malutka wyśmienicie chodzi. Jest bardzo duża poprawa. Cały czas biega z naszymi psami.
-
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem Pan Marcin zabrał Sarunie do domu. Była szczęśliwa, grzecznie siedziała w samochodzie. Pan Marcin również był bardzo zadowolony. Dojechali szczęśliwie i Sarunia zwiedzała nowy dom. Pan Marcin obiecał kontaktować się ze mną telefonicznie i w najbliższym czasie prześle Saruni zdjęcia. Wszystkim bardzo dziękuję. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
W sobotę dzwoniłam do Pana Marcina czy potwierdza zabranie Sary. Powiedział, że tak tylko kończy ogrodzenie. Więc czekam na telefon docelowy. Wczoraj byłam u Saruni. Minęło tydzien od operacji. Skacze, jest chętna do zabawy, szwy się goją i jest grubiutka. Tak bardzo chciała wyjść, ale nie chciałam robić Jej przykrości chwilą i innym psom. Jest z takim biednym staruszkiem, którego wszyscy gryzą i na izolatce musi dożyć starości. Bardzo biedny. Zawiozłam im trochę jeść, chociaż wyglądają bardzo dobrze. Pani weterynarz ma zdjąć szwy dzisiaj lub w poniedziałek. Oczywiście zadzwonie po niedzieli i zapytam o Sarunie. Najważniejszy teraz jest telefon od Pana Marcina. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj rano rozmawiałam z Panią weterynarz. Sarunia wczoraj miała operację. Pani weterynarz powiedziała, że już dzisiaj rano jadła makaron z mięsem. Jest wesoła i już chodzi. Dostała antybiotyk i Sunieczka ma się dobrze. Nie chcę jeżdzić tam, bo Ona tak patrzy jak odchodzę, ale chyba się do Niej wybiorę w poniedziałek. Aniu czy Pan Marcin odzywał się? Może damy znać, że Sarunia jest już wysterylizowana? -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
U Saruni wszystko dobrze. Byłam u Niej w niedziele, następnie w środę rozmawiałam z Panią Doktor ze schroniska w sprawie sterylizacji. 18-go będę rano dzwonić, bo być może będzie to w poniedziałek lub we wtorek. Kontaktowałam się z Anią Tygrysiczką, ale Pan Marcin nie dzwonił więc chyba wszystko jest na dobrej drodze. O wszystkim będę informować, a z Panem Marcinem jesteśmy umówione na koniec czerwca. Niech się szybko kończy ten miesiąc i Sarunia jedzie do domku. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Gallegro bardzo dziękujemy, aby Pan Marcin nie zmienił zdania to Sarunia będzie szczęśliwa. Czekamy do końca czerwca. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Zabrałam Pana Marcina do schroniska. Sara spodobała się bardziej w rzeczywistości niż na zdjęciach. Bardzo chętnie siadała przy Panu Marcinie, tak jakby czuła, że to jej przyszły Pan. Jest to młody chłopak, a tak wrażliwy na cierpienie stworzenia. Rozważa wzięcie jeszcze jednego psa, ale Sara jest już Jego w 100%. :cool3: Tak bardzo bym chciała żeby już był koniec czerwca i Sarunia by jechała do domku. Uważam, że Pan Marcin jest bardzo dobrym człowiekiem. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wrocław to bardzo daleko i jeszcze nie wiadomo czy Pani wybierze naszą Sarunie. Gdyby tak to nie mam pojęcia jak zorganizować transport. Z tego co pisze zuziaM to Pani chyba by była wspaniała. Poczekajmy na decyzje co do wyboru suni. A co Wy wszyscy o tym sądzicie moi Drodzy? Aniu czy jutrzejsze spotkanie z Panem Marcinem jest aktualne? Nie wiem czemu nie pisze nic Dorota, miała być u Sary. Wczoraj z Nią rozmawiałam telefonicznie. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Wczoraj miała być Dorota w schronisku. Jak była przedwczoraj to było wszystko wporządku. Niestety od wczoraj od godziny 19-ej do 7 rano nie działał nam Internet. Bardzo proszę o kontakt Iczing. Aniu czy aktualne jest spotkanie jutro? Będę o 16 w domu to porozmawiamy. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dorota czy byłaś w schronisku i jak się ma Sarunia? Iczing byłoby bardzo dobrze gdyby Kora i Korek też znaleźli domek. Jeżeli będzie taka możliwość, że dom znajdzie się w Radomiu dla Saruni to damy tamte pieski do Pana Marcina. Chyba, że może proponujesz jakiś dom? Ja czekam na spotkanie w sobotę wraz z Anią. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
Voess replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dorota czy byłaś w schronisku i jak się ma Sarunia? Iczing byłoby bardzo dobrze gdyby Kora i Korek też znaleźli domek. Jeżeli będzie taka możliwość, że dom znajdzie się w Radomiu dla Saruni to damy tamte pieski do Pana Marcina. Chyba, że może proponujesz jakiś dom?