Sorry ale to jest absolutny absurd. Tu założyciel tematu trafił na partacza (ale w każdym zawodzie się to może zdarzyć). I to powinno zostać ukarane wg dostępnych metod. Natomiast życzę dużo szczęścia z podważaniem każdej diagnozy i weryfikacji jej przy użyciu dr Google. Dotyczy to zarówno weterynarii, jak i medycyny. Natomiast zawsze przy wątpliwościach lub braku skuteczności leczenia można i często należy skonsultować się z innym lekarzem, a nie internetem. Z mojej strony to EOT na temat leczenia przy użyciu szczątkowej wiedzy internetowej i przy braku wiedzy, żeby ją zweryfikować. Internet przyjmie wszystko.