agula. Pies nie powinien mieć cały czas dostępu do jedzenia z paru powodów:
1. niezdrowo, jak ma zawsze, to może jeść ile chce, może pojawić się otyłość
2. Dominacja - pies, który ma cały czas dostep do jedzenie uważa, że to on odpowiada za jedzenie, że on je zdobywa. Może wtedy rzeczywiście sprawiać kłopoty typu podśikiwanie. Sprawa dominacji
I jak zaczyna wąchać i zabierac się do podnoszenia nogi szybciutko na dwór, a jak siknie na dworze to wielka nagroda ;)
Domyślam się, że niekoniecznie to musi skutkować, wtedy rób tak jak mówi gosia. Nie ma sensu profilaktycznie krzyczeć, bo on wiele z tego nie zrozumie.
Jak jest możliwość przyłapania psa na goracym uczynku to mamy połowę sukcesu.
[quote]Jeśli chodzi o problem Mariana, to myślę, że posikiwanie może brać się stąd, iż ten 1,5 roczny samiec rozwinął się płaciowo i to siusianie to taka cicha rywalizacja - jeden siknie, a zaraz potem drugi. Nie mam pomysłu, co zrobić, jeśli nie można psów przyłapać[/quote]A wiesz, że o tym nie pomyślałem? A wydawało mi sie, że wszystki możliwości już przerobiłem. Rzeczywiście - jak są na dworze to sikają jeden przez drugiego. Pozostaje tylko jedna rzecz. pies 1,5 roczny jest znacznie większy od tego drugiego i wyraźnie widać, że starszy ulega na kazdym kroku młodszemu-większemu.
Ale fakt, rzeczywiście może byc to spowodowane tym, tylko, ze w dalszym ciagu nie mam pomyslu jak rozwiazac moj problem.