Ja przerabiałem temat jakiś czas temu dziesiątki razy z dorastającym bokserem, który spuszczony luzem potrafił urządzić sobie zabawę w ganianego nawet do kilku godzin.:diabloti:
Nie skutkowało kompletnie nic! smakołyki, zachęcania do wspólnej zabawy itd...itp.
...rozwiązaniem problemu było kupienie 10 metrowej linki z mocnym karabińczykiem. I już. Jak próbował uciekać, czy oddalać się w nieznanym kierunku , nadeptywałem na linke i prrrrr malutki.;)
Pozdrawiam.
Ps. po czasie zrozumiał:p