jutuś
Members-
Posts
29 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jutuś
-
Może, pomyślę o tym później. Czas leczy rany.
-
Wchodzę na forum, czytam co piszecie, ale co ja mam pisać, jak czuję pustkę. Nie chce mi się walczyć z wetami, nic mi to nie da. Pieska i tak nie ma.
-
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Przynajmniej mam poczucie, że coś zrobiłam, żeby ją uratować. Nie udało się, trudno. Trzeba żyć dalej. Pozostała tylko pustka.
-
Cały czas jest ogrzewana poduszką elektryczną, po ogrzaniu miała temp. 37,6.
-
Powiedzcie mi czy można wyczuć pod palcami pełny pęcherz u jamnika ?
-
Mierzę regularnie.Ma około 36,5
-
Fakt. Idioci. Sunia teraz nareszcie śpi mocnym, spokojnym snem. Czekam do rana. Liczę że będzie dobrze.
-
Jeśli chodzi o nerki, to jest szansa, że się nie uszkodziły, a wysokie wartości kreatyniny i mocznika, to prawdopodobnie ko narkozie.
-
Jestem po kolejnej wizycie z sunią, u kolejnego weta, a właściwie wetki. Sunia dostała dużo leków: kroplówki dożylnie, witaminy, minerały. Miała zrobione usg całego brzuszka. Na podstawie wyników badań z krwi - ostry stan zapalny, dlatego te krwiste wymioty i biegunka. W domu węgiel i furosemid jak się nie wysika. Wieczorem kontakt telefoniczny, jak się ma sunia. Jutro na kolejną kroplówkę i tak do soboty, potem kontrolne badanie krwi. Nareszcie ktoś zajął się moim pieskiem. Ta Pani Weterynarz wykazała się ogromną wiedzą i zainteresowaniem, a także okazała ogromne serce dla mojej suni.
-
Rozmawiałam przed wyjazdem do trzeciego weta z pewną panią weterynarz, która mówiła o tych kroplówkach i dokładnie opisała co należy robić. Mówiła o tych kroplówkach, że przez ok. 5 dni trzeba dawać, zrobić kontrolne badania z krwi i moczu. Chyba rano do niej pojadę.
-
Próbować jeszcze gdzie indziej?
-
Mocznik 303.3 mg/dl 20.000 50.000 H Kreatynina 8.24 mg/dl 0.500 1.700 H
-
Nie założył bo przy takiej temperaturze ciała - 36,4 - ponoć mogą popękać naczynka, a żyły są za bardzo obkurczone. Kazał dawać dużo glukozy do picia, niech wymiotuje, ale zawsze coś się wchłonie. Na razie nie jest odwodniona. Krwawienie z przewodu pokarmowego - nie wiadomo czemu, ale jest. Dostała Vitacon. Po osłuchaniu - zmiany w płucach. Dużo tego jest. Ale ogólnie powiedział, że jest dosyć silna, trzeźwo oczami patrzy, podniosła się trochę na przednich łapkach i zamerdała ogonem - to jest duży plus. Kroplówki od jutra.
-
Jestem. Nienor, tak jak myślisz, pierwszy wet. Właśnie wróciłam od kolejnego. Dostała dużo rożnych leków. P/krwotoczne, wapno, i nawet nie jestem w stanie powtórzyć. Kazał ogrzewać, nawadniać glukozą i mierzyć temperaturę. DAŁ SZANSĘ. Jutro do kontroli. Bou, dzięki serdeczne za pomoc w znalezieniu weta 24/h. Obejrzał sunię, wypytał o wszystko, dokładnie wytłumaczył. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM!
-
Dzięki serdeczne. Lecimy. Odezwę się.
-
OK. Dałeś mi nadzieję. Proszę tylko nie Przychodnia Animals (Piega, Piotrowski).
-
Byłam u pierwszego weta, tego co ją operował. Dał kroplówke pod skórę, która się nie wchłonęła, a pies jest napompowany waży ze dwa kilo więcej i nie sika, nadal słabnie, rzyga skrzepami krwi. Jestem załamana. Mieszkam w Częstochowie. Pomóżcie, bo sunia rana nie dożyje.
-
Czy przy tak wysokiej kreatyninie jest szansa, żeby pies przeżył? Mi wet powiedział że to jest ostra niewydolność nerek, której nie da się wyleczyć. Na tej kroplówce sunia ma być do jutra i jak będzie poprawa to jutro też da kroplówkę. Jednak kazał ją mocno nagrzewać.
-
Kreatynina 8,7, mocznik też podwyższony nie pamiętam ile. Wet powiedział, że sunia jest bez szans. Dał jej kroplówkę pod skórę i antybiotyk, ale nie dał szans.
-
Ann50, dużo przeszłaś ze swoją sunią, ale jak widać nawet z najcięższej choroby można wyciągnąć kochanego zwierzaka. Będę walczyć o swoją jamnisię, nie pozwolę jej odejść. Dzisiaj po południu będę wiedziała co się z nią dzieje i mam nadzieję, że nie jest tak najgorzej.
-
Ale tak nagle zmienił się kolor wymiotów? Wcześniej wymiotowała żółcią i wypitą wodą, nie było żadnej krwi.
-
Niestety moja sunia w nocy znowu kilka razy zwymiotowała ciemnobrązową treścią i jakby skrzepami krwi. Jednak jest trochę mocniejsza po tych odżywkach. Kupa wyszła sama podczas snu, też luźna i ciemnobrązowa. Ale myślę, że to te leki weszły w reakcje z kwasami żołądkowymi. Martwią mnie tylko te skrzepy. Nienor, ten drugi weterynarz gdy usłyszał, że pies jest leczony już przez weterynarza i jest po operacji trochę się zmieszał, mówił że powinniśmy leczyć psa tam gdzie zaczęliśmy, ale później zmienił zdanie i obejrzał moją jamnisię. Dał te leki, wszystko rozpisał dokładnie i do domu. Psinka jakby trochę mocniejsza, ale wymioty są nadal. Mam zamiar podawać jej te odżywki do czasu wyników badań dziś po południu. Niech się trochę wzmocni. Jestem dobrej myśli.
-
Dziękuję za wsparcie i zainteresowanie. Kocham moją sunię i dla niej zrobiłabym wszystko, żeby tylko była zdrowa.
-
Sunia ma 8 lat. Wróciłam właśnie od innego weta. Nie mogłam czekać do jutra widząc co się z nią dzieje. Dostałam dla niej kilka leków tzw. odżywek, które podawać mam strzykawką do pysia. Jedną porcję dostała na miejscu, teraz dałam jej kolejną Jak na razie nie zwymiotowała. Dodatkowo musi być ogrzewana termoforem bo ma za niską temperaturę ciała - 36,4. Obecnie wydaje mi się, że jest troszeczkę jakby lepiej, bo zasnęła dosyć mocnym snem. Dawno tak nie spała. W trakcie drogi powrotnej od lekarza podniosła się na dłuższą chwilę na przednich łapkach. Po powrocie zrobiła siusiu. Ten doktor powiedział że jej organizm ma dużo toksyn, biorąc pod uwagę leki jakie ostatnio dostawała. Trzeba ją z tego wypłukać, musi dużo pić i dużo sikać, co najmniej 600ml na dobę.