Cześć.
Mam pieska o imieniu Tobi, który urodził się 15.09.2015 i jest już ze mną ponad dwa miesiące.Jest to west highland white terrier. Przez pierwszy miesiąc wszystko było ok, dostawał do jedzenia karmę Royal Canin dla szczeniąt oraz trochę mokrej karmy pedigree. Od jakiegoś miesiąca zauważyłam, że Tobi zrobił się cały różowy na skórze i zaczął mocno drapać się nad przednią prawą łapką tak, że pojawiła się krew i strupki. Pojechałam z nim do weterynarza i Pani doktor dała mu szampon, w którym miałam go kąpać Leniderm. Jednak pomógł tylko na kilka dni. Na kolejnej wizycie dostał już leki o nazwie vetaraxiod, które niestety też nie pomogły. Poszłam więc do innego weterynarza, który dał mu jakieś zastrzyki, antybiotyk synulox oraz szampon dr Siedel. Zabronił dawać mu karmę i od tego czasu gotuje Tobiemu kurczaka z warzywami, nie dostaje nic innego do jedzenia. Antybiotyk zaraz się skończy a poprawa jest bardzo mała... tylko uszy mają normalny kolor, a całe ciałko jak było tak jest różowe, raz mniej a raz bardziej :(
pomóżcie, bo już nie wiem co mam robić :( ciągle mam go karmić tym kurczakiem czy może zacząć znowu dawać mu karmę ? dodam, że po synulox piesek ciągle śpi i nie ma ochoty na zabawę.