Hmm... To jeszcze ja dorzucę swoje trzy grosze. ;)
To były cztery cudowne dni.
Udział w tak prestiżowych zawodach, jakimi jest Puchar Ras był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Rzuciłyśmy się z Vetką na "głęboką wodę" po prawie rocznej przerwie w bieganiu (matura...), ale warto było. Trudne torki z wieloma pułapkami były fantastycznym treningiem - możliwością sprawdzenia siebie i swojego psa. Teraz wiem nad czym szczególnie muszę pracować.
Obserwacja doświadczonych zawodników, poziomu jaki reprezentowali swoim bieganiem, dała mi wiele do myślenia.
Chciałabym kiedyś móc powiedzieć, że jestem zgrana ze swoim psem... Chciałabym móc powiedzieć, że potrafię [I]prowadzić[/I] swojego psa po torze, a nie tylko [I]odwoływać[/I] go od poszczególnych przeszkód. To jest teraz moim celem, marzeniem, które wymaga czasu i ciężkiej pracy, ale wierzę, że może się spełnić...
Bardzo wzruszały mnie przebiegi niewidomej dziewczyny z papillonem. Była dla mnie dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych... Tylko nigdy nie można się poddawać.
Bardzo dziękuję wszystkim Organizatorom za trud włożony w realizację tak wspaniałej Imprezy, a Zawodnikom za fantastyczną atmosferę! :Rose:
Wspomnienia są niesamowite!
Dziękuję również za możliwość pomocy - dzięki temu pierwszy raz miałam okazję polatać na miękkim tunelu przy gwałtowniejszych podmuchach wiatru! :laugh2_2:
Było naprawdę super!:)
Cóż, mimo zmęczenia, strasznie smutno było wracać do domu... :-( :-(
[SIZE=2]
[/SIZE][SIZE=2]ślicznie dziękuję za wszystkie fotki Vetika:)[/SIZE]