Witajcie :)
Nie wyobrażamy sobie domu bez psa, kiedy nasza bardzo już wiekowa sunia odejdzie, chcielibyśmy zakupić pieska (suczkę dokładnie) małej rasy (wiem, brzmi cynicznie, jeden pies żyje, a kolejnego planują, ale... wolę rozpatrzyć różne kwestie zawczasu).
W moim przypadku problem z wyborem rasy polega na obecności innych zwierząt trzymanych w trybie wolnowybiegowym. Kanarki sporadycznie są zamykane na noc, świnki również na noc są zamykane tylko niskim, metalowym płotkiem na wydzielonej części mojego pokoju. Pies na stałe nie mieszkałby ze zwierzakami w jednym pomieszczeniu, jednak codzienny kontakt byłby nieunikniony.
Jakie małe rasy są polecane do innych zwierząt? Myślałam o np. maltańczyku, ale nie wiem, czy ta rasa by się sprawdziła przy zwierzyńcu. Odpada jack rusell terier (za żywotny, rodzice nie mają już siły, a ja czasu na takiego energetyczniaka, zresztą obawiałabym się o życie zwierząt), chihuahua (czytałam, że te pieski to indywidualiści i obecność innych zwierząt mogą postrzegać jako zagrożenie, a ja wolę nie narażać świnek na kiełki małego bojownika), shi tzu też odpada (nie podoba się mi). York raczej też nie (jak z shi tzu).
Dotąd zawsze mieliśmy kundelki średniej wielkości ("do kolana") i nie było problemu ze współżyciem między psami a resztą zwierzyńca. Wiem na 100%, że piesek musiałby być jak najmłodszy, bo taki najlepiej się socjalizuje z innymi zwierzakami (np. moje świnie nie boją się obecnej suni, która się ze świnką wychowała od 4 mies. życia, ale suczka mojej siostry, dwuletnia kundelka ze schroniska, będąc w odwiedzinach miała wyraźną ochotę na zabawę, władowała się świnkom na wybieg już zamknięty i je przeraziła, tudzież zdemolowała domek).
Będę wdzięczna za porady :)