Puszka wzielismy ze schroniska kilka dni temu, wiedzialam, ze nie lubi innych psow, nie umie sie z nimi zaprzyjaznic, szczeka i atakuje. W domu od 2 lat jest wysterylizowana suczka, mniejsza od Puszka, kocha bawic siebzbkazdym psem. Puszek nie szczeka i nie jest juz agresywny w stosunku do Bajki-wypracowalismy to, ale zostalo cos innego. Mimo, ze jest wysterylizowana (on NIE jest wykastrowany, nie noze byc w najblizszym zasie, duza niedowaga, odlezyny, uraz neurologiczny, ma niedowlad lewej strony ciala, musi wydobrzec po prostu) to on caly czas tylko wacha jej tylek i probuhe na nia wskakiwac. Suka ma go juz tak dosyc, se tykko warczy, mimo, ze nigdy tego nie robila.
Poki co probowalam odciagania uwagi, psikalam suce okolice pupy sprayem dla suk w czasie cieczki, podaje jej tabl z chlorofilem, bo podobno zabijaja zapach, postep jest, ale tylko jesli Puszek jest w odleglosci kilku metrow, jak zacznie ja wachac to juz nie odpusci. Co robic, znacie jakies inne metody?