Tak jak nie mam czasu (przez pracę) dla Małej tak i nawet odpisać nie mam kiedy....i takie to szukanie dobrego domu trwa już pół roku. Jak już pisałam wcześniej ona jest nieśmiała, pewnie z racji wcześniejszego życia w kiepskich warunkach. Ale po krótkim czasie przekonuje się do nowych ludzi. Psów, kotów się nie boi. Jest baaaaaardzo ale to bardzo grzeczna, celowo to podkreślam bo miałam kilka psów w życiu i żaden nie był taki. Nie ma z nią żadnych kłopotów. NIe jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Nie szczeka za dużo, w domu wcale. Na dworzu czasem na jakiegoś żula przez chwilę. Gdy ją przygarniałam bała sie wszystkiego, teraz już chodzi dumnie po swoich ścieżkach, jeździ dzielnie komunikacją miejską, odwiedza wiele różnych miejsc np sklepów, restauracji :-) Potrafi chodzić na smyczy, choć zazwyczaj chodzę z nią bez (oczywiście tylko po bezpiecznym terenie). Pilnuje się, gdzieś na chwile przystanie, zaraz potem leci za mną. Piszczy jak czegoś chce, np na dwór. Nie wiem co jeszcze napisać o niej. To jest chodzący miód.
Jak wstawić zdjęcie ?