Tak się cieszę, ze maleństwo dźwignęło się i jest taka poprawa. Miłość, ciepło, dobroć i wspaniała opieka całodobowa sprawiły, że Tosieńka tak pięknie teraz wygląda, prawdziwa mały słodki pulpecik. Bardzo się o Nią bałam, i choć jest juz tak dobrze nadal trzymam mocno kciuki, żeby zdrowiała, nabierała sił i rosła rosła....
Jej słodka, mądra mordeczka przypomina mi moję malutka 7 tygodniową obecnie boksię Melę, ta sama maść i to samo łobuzersko- szelmowskie:evil_lol: spojrzenie małego psotnika. Te maleńkie faflaczki są słodkie i takie kochane a ząbki takie piekielnie ostre.... Serdecznie pozdrawiam ;)