Jump to content
Dogomania

WEGGA

Members
  • Posts

    48
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WEGGA

  1. ja się ogromnie cieszę, jak Młodemu w nowym domku? :)
  2. Maly trafił do nowego domku a mnie serducho boli. :( tak mi smutno, przywiązałam się choć tak krótko był u mnie, on chyba też się z nami zżył i "płakal" jak jechałam do domu (ja też) ale bedzie mu dobrze tym się pocieszam.
  3. jak tam czarny łobuziak sie miewa?
  4. tak patrze na młodego i myśle ze ma na chwilę obecną ok. 60cm ciekawe ile jeszcze urosnie, myśle że z 15 cm napewno.
  5. on szczupak raczej jest misiek pewnie z niego nie bedzie, ale spory chłopak bedzie nie ma co, a jakiej wielkości jest wasz Bruncio?
  6. mały ma 5 miesięcy i waży 26 kg. jest wyższy od mojej Labki. wg mojej wetki urośnie jeszcze z 15 cm i bedzie ważył ok 35 kg, zobaczymy jak się sprawdzi. uczy się szybciej niż mój Labrador!!! jestem w szoku!! i uwaga.. chyba mamy domek.... ale ciiii
  7. to ucho mu zawsze stoi, drugie też czasem stoi a czasem się kladzie. :)
  8. Młody 5 miesięczny szczenior- owczarkowaty mieszany z czymś szorstkowlosym najprawdopodobniej z wilczarzem. Jest bardzo mądrym psem- pół godziny i siad, leżeć, łapa opanowane, reaguje już na imię. Załatwia się tylko na dworzu. Jest żywym, energicznym i wesołym psiakiem. Będzie spory. Do tej pory stanowil ozdobę balkonu w bloku i nie był w ogóle wychowywany. Niestety nie może z nami zostać. Czego bardzo żałuję bo jest cudowny. narazie tylko jedna fota: popoludniu będzie więcej. [IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d58/yoaa/IMG_0085.jpg?t=1216818626[/IMG]
  9. no jaką mam pięknie ucieszoną mordę- super. :) bede u ludków w przyszłym tygodniu- którzy zrobili mi nadzięję na DS- bede ich cisnąć co i jak dalej (tylko aktualnie mają plac budowy więc nie wiem co i jak- cicho siedzę) Jesteście cuuudowni. :) (foty mile widziane) ;)
  10. Jak tam sie ma nasz mały Ostrożny pies? :)
  11. Witam serdeczne po przerwie spowodowanej brakiem łącznosci z Dogo. Psiak dostarczony na miejsce w całości- my także w calości. Chłopak jak nas zobaczył rano jeszcze w Warszawie to się ogromnie ucieszył bo nie wiedział jeszcze co go czeka.. ;) Niestety walczył dzielnie więc musiał dostać ciut więcej środków zamulających a i tak (po godzinie) przy zakładaniu szelek próbowal uciekać wężykiem. Ale jakoś poszło- po drodze do weta co prawda zerwał się na nogi w samochodzie i chciał UCIEKAĆ ale ciałko nie chciało i po 30 sek już spał z powrotem.. Pani wet oceniła go na ciut ponad rok, powiedziała, ze jest nawet w niezłej kondycji jak na ulicznego psa. Zaszczepieni i zakropleni na kleszcze wyruszyliśmy w drogę. Spał prawie cała drogę, troszkę się wybudzał po drodze i próbował oglądać krajobraz ale więcej lezał przymulony- później juz prawie na kolanach u koleżanki. Jak robiłyśmy przystanki i wynosiłyśmy psa do przewietrzenia, rozprostowania i schłodzenia (bo w samochodzie ciepło) to pies na smyczy i w kagańcu (na wszelki wypadek jak by go coś znowu poderwało) spał na trawie wyciągniety jak długi- na co się ludki dziwnie patrzyły (wynoszą "nieżywego" psa na szelkach, obroży, smyczy i w kagańcu- ten leży "martwy" a te nad nim gadają 10 minut i pakują go spowrotem. ;) Dojechaliśmy szczęśliwie- pies nadal "naćpany" ale już świadomy próbował zeżreć szelki pod koniec. Schronisko przyjął z niesmakiem acz spokojnie bardzo- nawet podchodził do nas do siatki z miną "mamo ratuj" więc podróz nas "zbliżyła" mocno. Nawet było nam smutno wracać bez "naszego" psa jak o nim mówimy (nazywam go Skary od maści- trochę po końsku. ;) i chciałyśmy wracać po niego ale w porę nam się przypomniało, ze nie mamy go gdzie umieścić i ze u Donvita ma supeer tymczas.. Donvitowi proponuje jakąs nagrodę przyznać albo medal za przeogromne serducho. ;) Jesteście wielcy naprawdę. :) Przepraszam za tak długie wypracowanie- ale musiałam się podzielić. ;) Pooozdrawiam
  12. w sumie nie mam powodu, żeby się odzywać ;) (bo do tej pory tylko czytałam i sumie "nie muszę dobrowolnie dołączać do tej przestępczej grupy renegatów") ale CHCĘ!! proszę i mnie wsadzić- za myśli moje przestępcze o pomocy zwierzakom- za podziw do p.Edyty i reszty. Pragnę być TAKIM "zwyrodnialcem i przestępcą" jak Pani Edyta i jej podobni i żal mi tylko, że nie jestem... Swoją drogą nadaje sie to do jakiejś Uwagi TVN.... Chyle czoła i pozdrawiam. :)
  13. a czy jeśli by gdzieś umieścic Czarnego to czy ktoś pomógl by mi go ucywilizować? chodzić na spacerki, "znormalnić"??
  14. nic doslownie nic się nie ruszyło...
  15. tymczasu dla czarnego nie ma to chociaz na mleko może uzbieramy. :) do boooju Dooogo.....
  16. eehh ja też dziś nic nie zdziałałam, od rana w pracy, póxniej druga, teraz w domu dokańczanie pracy i nie mam czasu podzialać. nie mam już pomysłu na czarnego a co gorsza dobija mnie fakt że na miejsce jedego psa zabranego z ulicy przypada następnych 10 nowych bidaków- i jak tu się nie załamać i co z tym zrobić? już teraz "podaż" jest ogromnie większa niż "popyt". załamka...
  17. UeMka ma wielkie serducho i niezmierzoną wolę walki o potrzebujące zwierzaki- czapki z głów. :)
  18. UeMko a Ty to powinnaś medal za złote serducho dostać... Co do hoteliku- to obawiam się, ze masz rację- ze młody jest specjalnej troski- bo do zsocjalizowania. Koszt podejrzewam to ok. 20-30 zł za dobę- za "normalnego" psa czyli liczac malo optymistycznie ok. 900zł mieisęcznie. I znowu masz rację- nie bardzo mnie stać na taki koszt- dokarmianie ok, środki na kleszcze ok, kastarcję i szczepiania opłacę, dowóz gdzie bedzie trzeba. Jak by gdzie w mazowieckim znalazł domek to moge do niego przyjeżdzać i z nim pracowac w miarę możliwości czasowych.
  19. mam czas do końca tyg żeby coś z nim zrobić, jak się nie uda to dzwonią (ludki z miejscowości) do schroniska albo "gdzieś".
  20. wiem, że już ma na pieńku z gospodarzami na wsi- lata za sukami, jedną pokrył. (kolejne niechciane zwierzaki) i lata za dzieciakami- a ludzie się boją bo to dzikus... i co z tym fantem zrobić?
  21. gorzej, że nikt nie może zaoferować tymczasu a to by zwiększylo jego szanse..
  22. niestety na razie cisza- nikt nie chce malucha...
  23. wstępnie już sprawdzałam mapę dogo. :) dzięki za pomysły, czekam na dalsze..
  24. niestety wydaje mi się, że pierwszeństwo w adopcjach mają biedactwa, schorowane i doświadczone przez los i trudno będzie znaleźć coś. niestety podaż przewyższa znacząco popyt...
×
×
  • Create New...