Jump to content
Dogomania

Hachi

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hachi

  1. Ja mam prawie 3 miesięcznego szczeniaka akita inu. Na spacerach nie mam z nim zbytnio problemu z przychodzeniem. Mogłabym uczyć go metoda uciekania, czy odchodzenia, lecz wybrałam rzucania ponieważ daje ona więcej korzyści. Na pewno spotkałeś lub słyszałeś o sytuacji gdy pies przychodzi do Ciebie do domu lub Ty idziesz ze swoim w gości. Większość psów biega wtedy po całym domu, skacze na innych gości i ogólnie zachowuje się nieodpowiednio. Jeśli nauczysz psa przechodzenia metoda rzucania uzyskasz takie korzyści jak: pies zawsze przyjdzie do Ciebie, nie ważne czy bawi się z innym psem, czy coś gryzie itp, podczas wizyty w u kogoś będziesz miał nad nim pełną kontrolę. Nie ruszy się od Ciebie bez pozwolenia. Podczas spaceru nie da się również pogłaskać ani nie weźmie nic od obcych itp. Ogolnie rzecz biorąc z tego co zrozumiałam czytając te książkę to wywodzi się to z tego że pies jako że ma lepszy węch, słuch, wzrok i szybciej biega myśli że to on jest lepszy pod względem przywódcy więc nie będzie się nas słuchał. Ale ludzie potrafią coś czego psy nie. Mogą rzucać przedmiotami. Dla psa jest to nie mozliwe więc gdy rzucamy w niego czymś on doznaje jakby szoku że stojąc gdzieś tam możemy go "dotknąć". Jest to dla niego nielogiczne i na tej podstawie może stwierdzić że to my jesteśmy lepsi od niego i uzna nas za alfe. Jeśli tak się stanie to wszystko inne będzie wiele prostsze, ponieważ wiąże się to z bezgranicznym zaufaniem, a więc z chęcią nauki i wykonywania naszych poleceń bez mrugnięcia okiem. Pies który uważa że on jest panem często po wydaniu komendy słyszy ale myśli że nie musi słuchać więc jej nie wykonuje. To samo dotyczy ciagniecia na smyczy.
  2. W książce jest opisana metoda przedłużenia ręki polega na rzucaniu w psa czymś na czym jest nasz zapach np zwinietymi skarpetkami. W tym momencie należy go zawołać i dać od 6 do 10 sekund aby przyszedł. Działać ma na podstawie tego że pies nie ma możliwości rzucania czymkolwiek więc to że "dotykamy" go z odległości np. 5m ma być dla niego znacznikiem ze to my jesteśmy dominującym gatunkiem i zmotywować go do uczenia się od nas.
  3. Witam! Chciałabym zapytać czy ktoś z was próbował wychować psa metodami opisanymi w książce Paula Loeba "Mądrzejsze niż myślisz" ? Na ile się one sprawdzały i jak długo zajęła wam tresura? Dodam jeszcze że mam problem, bo gdy próbuje nauczyć go przechodzenia rzucając jakimś przedmiotem to niestety ale on nie przychodzi tak jak było napisane ale zabiera przedmiot i ucieka żeby go gryźć. Nie wiem już co mam robić, mój pies przeważnie przychodzi gdy go wołam ale są momenty gdy tylko spojrzy i dalej jest zajęty sobą. Metody w ksiazce wydawały się rewolucyjne i łatwe ale u nas coś nie działa ;/ Czy ktoś z was miał podobną sytuację? Jakieś pomysły? Z góry dziękuję za rady.
×
×
  • Create New...