Ja mam prawie 3 miesięcznego szczeniaka akita inu. Na spacerach nie mam z nim zbytnio problemu z przychodzeniem. Mogłabym uczyć go metoda uciekania, czy odchodzenia, lecz wybrałam rzucania ponieważ daje ona więcej korzyści. Na pewno spotkałeś lub słyszałeś o sytuacji gdy pies przychodzi do Ciebie do domu lub Ty idziesz ze swoim w gości. Większość psów biega wtedy po całym domu, skacze na innych gości i ogólnie zachowuje się nieodpowiednio. Jeśli nauczysz psa przechodzenia metoda rzucania uzyskasz takie korzyści jak: pies zawsze przyjdzie do Ciebie, nie ważne czy bawi się z innym psem, czy coś gryzie itp, podczas wizyty w u kogoś będziesz miał nad nim pełną kontrolę. Nie ruszy się od Ciebie bez pozwolenia. Podczas spaceru nie da się również pogłaskać ani nie weźmie nic od obcych itp. Ogolnie rzecz biorąc z tego co zrozumiałam czytając te książkę to wywodzi się to z tego że pies jako że ma lepszy węch, słuch, wzrok i szybciej biega myśli że to on jest lepszy pod względem przywódcy więc nie będzie się nas słuchał. Ale ludzie potrafią coś czego psy nie. Mogą rzucać przedmiotami. Dla psa jest to nie mozliwe więc gdy rzucamy w niego czymś on doznaje jakby szoku że stojąc gdzieś tam możemy go "dotknąć". Jest to dla niego nielogiczne i na tej podstawie może stwierdzić że to my jesteśmy lepsi od niego i uzna nas za alfe. Jeśli tak się stanie to wszystko inne będzie wiele prostsze, ponieważ wiąże się to z bezgranicznym zaufaniem, a więc z chęcią nauki i wykonywania naszych poleceń bez mrugnięcia okiem. Pies który uważa że on jest panem często po wydaniu komendy słyszy ale myśli że nie musi słuchać więc jej nie wykonuje. To samo dotyczy ciagniecia na smyczy.