Co do badan.
Zgadzam sie, ze nie ma w tej chwili odpowiedniej ilosci publikacji w jezyku polskim na temat dogoterapii (zwlaszcza jesli chodzi o dziedzine psychologii). szkoda, wielka szkoda. wynika to z tego, ze: 1. dogoterapia jest malo rozpowszechniona - dotyczy glownie dzieci wymagajacych specjalnej opieki i poza to srodowisko raczej nie wychodzi, 2. nie ma funduszy na badania, 3. jest autentycznie malo specjalistow w tej dziedzinie, ktorzy podjeli by sie prowadzenia tego typu badan.
Co do badan zagranicznych: owszem - cala idea sie zgadza, glowne watki sa b.podobne. ale duzo rzeczy jest niezgodnych z polska rzeczywistoscia. publikacje dotycza glownie krajow zachodnich, gdzie caly system opieki wyglada nieco inaczej. sa inne normy, w zwiazku z czym ichniejsze narzedzia badawcze nie pasuja do polskich warunkow, sa po prostu nieadekwatne. trzeba by przeprowadzic polska adaptacje lub stworzyc calkiem polskie narzedzia.
Nie jestem na tyle kompetentna, zeby wypowiadac sie o zawodzie dogoterapeuty, ale podejrzewam, ze troche to jeszcze potrwa - wnioskuje na podstawie czsu, jaki na wdrozenie oczekiwala ustawa o zawodzie psychologa, ktora weszla w zycie dopiero od stycznia br.
Zapewniam, ze jesli tylko uda mi sie "zaskoczyc" jako osoba zwiazana z dogoterapia, to bede starala sie wzbogacic polska literature o pozycje zw. z dogoterapia/kynoterapia.