Cześć! Moja suczka ma już 9 miesięcy, ostatnio pojawiło się kilka problemów, z którymi nie do końca potrafię sobie poradzić.
1. Od jakiś dwóch tygodni wyłącza się jej mózg na spacerach Nie reaguje na przywołanie. Zazwyczaj stoi i patrzy na mnie, a jak zrobię krok w jej stronę, ona robi krok do tylu. Bawię się z nią w aportowanie, pięknie przynosi piłkę i nagle trach, zatrzymuje się z np frisbee w połowie drogi, stoi i patrzy na mnie. Gdy jest w tym "transie" zbliża się do mnie na odległość 3 kroków. Problem jest taki, że jak puszczam ja na długiej lince chcąc poćwiczyć przywołanie, to wszystkie komendy wykonuje perfekcyjnie...
Nie wiem czy robie coś źle, czy to faza buntu, czy może przedcieczkowe schizy. AA i zawsze wołam ja wesołym głosem, nie okazując chęci przerobienia jej na mielonkę :D
2 sprawa to wybiórcze gonienie małych psów. Obok niej może śmigać jak torpeda, nieznany mały psiak, gdy pracuje ze mną i wszystko jest ok.Jeśli zacznie się z nim np bawić/biegać itp wszystko pięknie ładnie dopóki mniejszy psiak nie wystrzeli jak torpeda, wtedy mojej suce wyłącza się mózg, goni za nim, dopada, stoi nad nim z wyprezonym zadkiem (niby pozycja zabawowa) i powarkuje, jeśli pies powie jej w psim języku,ze sobie tego nie życzy, to odpuszcza ale jeśli zacznie piszczec ze strachu, widzę ze moja jeszcze bardziej się nakręca.
Przywolanie działa w pierwszych sekundach od rozpoczęcia biegu. Tylko nie myślcie, że pozwalam na gnebienie małych psów. Do tej pory miałam z 4 takie sytuacje i staram się aby nie było ich więcej. Zabawa z psami nie jest na wysokim miejscu u mojej suczki. Wszystko jest ok, gdy pracuje ze mną, może się walić i palić, a ona i tak jest skupiona na zadaniu. Dobieram jej psich znajomych, chodzi mi bardziej o sytuacje, gdy stoję wieczorem na polanie ze znajomymi psiarzami i ich psami, a tu nagle z krzaków wyskakuje jakiś mały psiak, który właścicieli ma daleko w tyle. Gdybym wydała jej w odpowiednim momencie komendę siad i zostań, to by nie pobiegła. Niestety timing jest tutaj bardzo ważny, wystarczy że spóźnie się z komenda o 2s i fru. Jak nad tym pracować? Nie jestem pewna, czy włącza jej się instynkt i poluje na male psy, czy to zabawa?
Dodatkowe info:
- suczka to mieszanka asta
- codziennie ma jeden długi min 1,5h spacer(męczę ja psychicznie i fizycznie)
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki :)