Witam, to mój 1 post tutaj, liczę na pomoc.
Mam 3,5 letniego psa, mały, w stylu jamnika.
Zawsze był energicznym psiakiem, często biega ze mną po lesie, przynajmniej raz dziennie wychodzi na długi spacer.
Gdy był mały, 4-7 miesięcy gwałcił pluszaka, po czasie na całe szczęście przestał.
Teraz znów pojawił się problem, psinka gwałci ''kolegów'' ze spaceru, nie zwraca uwagi czy to pies, suka, kot czy świnia. psiak rzuca się na wszystko co się rusza, odciągam go mówiąc że nie wolno jednak to nie działa, a mi wstyd gdy psy znajomych tak nie reagują.
Za około 2 miesiące w naszym domu pojawi się nowy mieszkaniec, mianowicie mały szczeniak, prawdopodobnie suczka.
Moje pytanie brzmi następująco, co robić żeby pies jej nie pokrył ani nie zamęczył? da się go jakoś uspokoić? Od razu mówię że prawowity właściciel nie zgadza się na kastrację.