Rzeczywiście, nie kliknęłam w jednym miejscu i nie wysłali mi maila. Już poprawiłam.
Moim zdaniem nie ma innego sposobu na zmianę warunków w schronisku niż zmiana Zarządu. Ale myślę, że należy to zrobić tak aby p. Magda zrozumiała, że nikt się jej nie chce pozbyć, że nadal może pomagać psom w schronie, ale bardziej na zasadzie głaskania i dopieszczania. Obawiam się, że jak ją całkowicie wywalą, to w jakimś innym miejscu od nowa zacznie zbieractwo. Nie wiem jaki jest status prawny schroniska, kto nim zarządza, ale podejrzewam że sytuacja może być bardzo podobna jak w przypadku Boguszyc. Można więc zmienić zarząd, albo przejąć schronisko przez inną fundację (jeśli się taka znajdzie).
Natomiast duży wkład może mieć w tym gmina. Oni tradycyjnie powiedzą, że to nie ich sprawa, bo schronisko jest prowadzone przez podmiot prywatny, ale tak nie jest. Jeżeli podpisują umowę z tym schronem, to nakładają na niego wykonywanie tzw. zadań zleconych (a może zadań własnych - tego nie pamiętam) i mają obowiązek sprawować nad tym pieczę, bo na to idą pieniądze państwowe.