kupilem na probe makaron dedykowany psom. myslalem, ze makaron to makaron. ten nieco ciemniejszy, 'moze jakies otreby czy domieszki tam sa' - myslalem. pies jak toto zobaczyl w misce, to zrobil taka mine, jakby chcial mnie zapytac czy sobie z niego jaja robie.
dzis dalej zglebiam tajniki psiego makaronu. ugotowalem porcje i mysle, ze jak pies sie nie zatrul, to i mnie nic nie bedzie. zjadlem. powiem tak: k*wa mac! co to jest?!???!!
ja rozumiem, ze pies moze miec nieco inny gust jesli chodzi o forme podawania mu weglowodanow, ale to cos, to jest.. brak mi slow! razem z Agaresem zgadzamy sie w 100% co do tego makaronu.
a teraz pytanie: czy takie makarony roznia sie czyms od makaronu 'ludzkiego'? w skladzie nie widzialem jakichs spelcjanych domieszek.