Odświeżę i być może dzięki temu pomogę też innym właścicielom. ;)
Problem z warczeniem przy misce:
Musisz pokazać psu, że nie masz wobec niego złych zamiarów. Połóż przed psem miskę z jedzeniem. Następnie przygotuj coś lepszego od zwykłej karmy (np. smakowitą kość, kawałek sera). Rękę ze smakołykiem zbliż do miski, ale (na początku) nie wkładaj jej jeszcze do miski. Pies z pewnością wybierze lepszą opcję.
Często powtarzaj to ćwiczenie. Mniej lub bardziej zbliżaj rękę do miski, w zależności od tego, czy pies mocno warczy. Stosuj zasadę małych kroczków, a w końcu uzyskasz świetny rezultat.
Problem gryzienia rąk/nóg w czasie zabawy:
Jest to problem dość powszechny wśród szczeniaków. Jedne psy same z siebie się tego oduczają, a inne nie i w przyszłości staje się to dużym kłopotem.
Mój pies (ON) też podgryzał w czasie zabawy. Na początku było to zabawne i urocze, ale na szczęście szybko zdałam sobie sprawę, że przecież nie tędy droga. ;)
Nie liczyłam, że pies oduczy się sam (bo się można przeliczyć) i oduczałam:
- przerywałam zabawę, gdy owczarek zaczynał podryzać
- zwracałam uwagę, żeby pies bawił się zabawkami, a nie rękami
- mówiłam stanowczym głosem "nie" i przestawałam się z nim bawić
Dodatkowo, jeśli powyższe metody nie działają, można pisnąć. O dziwo naprawdę podziałało. :D Warto zwrócić uwagę, że w zabawach między psami, zwierzęta właśnie tak (oraz/lub szczekaniem, zawarknięciem) sygnalizują, że zabawa "zaszła za daleko".
W efekcie mój pies oduczył się podryzania.
Należy jeszcze zwrócić uwagę, czy przypadkiem nie wydajemy wysokich (i trochę radosnych) dźwięków, gdy szczeniak dotyka naszych rąk/stóp ząbkami. Bo właśnie przez takie lekko radosne dźwięki nie świadomie chwalimy psa za gryzienie.
Na koniec dodam, że najważniejsza jest konsekwencja i powtarzanie ćwiczeń, bo na tym się to wszystko opiera. :)