[quote name='Zebra'][FONT=Arial]Aha, z czasem nasza sunia nauczyła się że jak zbliżał sie atak (u nas zawsze w nocy, lub prawie zawsze), budziła nas i jakoś przechodziliśmy to razem, myślę że była jej potrzebna nasza obecność w tych trudnych momentach.[/FONT][/quote]
Ponieważ sunia jest mojego brata cytuję kolejne opinie weterynarzy, jakie mi przesłał mailem
"[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rozmawiałem z lekarzami i powiedzieli że Tuśka może być przewrażliwiona na jakiś dźwięk niesłyszalny dla człowieka. Podejrzewam, że przyczyną może być szum z rur ciepłowniczych. W tym roku mogli wymienić pompy ciepłownicze i ten dźwięk w rurach ją drażni. Byłem z nią na noc u kumpla i nie miała żadnych lęków, zachowywała się normalnie. Padaczkę wykluczyli na podstawie badań, a poza tym to jest choroba dziedziczna, więc miała by ją od początku i takie ataki byłyby o różnych porach dnia i z coraz większym nasileniem. Po 2 latach bez podawania psychotropów byłoby już po psie. Popytaj, czy ktoś miał taki przypadek w bloku ze swoim psem. Zauważyłem że Tuśka jest bardzo wrażliwa na jakieś nagłe stuknięcia, puknięcia, chociaż do tej pory np. nie bała się wybuchów w sylwestra. Może ktoś wie czy są jakieś specjalne stopery do uszu dla psów, bo teraz w nocy musi grać radio, to wtedy zaczyna się trochę bać przed snem, ale zaraz się uspokaja i śpi. A może znasz jakiegoś lekarza behawiorystę ( od zachowań psów ). Leki uspokajające odpadają, bo musiał bym zwiększać dawkę i psina chodziłaby jak pijana."[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]