Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. Nie mam żadnego doświadczenia na forum. Nawet nie wiem jak pokaże się ten tekst. Nie to jednak jest ważne. Ważne jest, że czekam i sądzę, że nie tylko ja, na jasną odpowiedź co z realizacją deklaracji (bardzo zresztą mocnej i pewnej) pomocy w przewozie Białaska. [COLOR=DeepSkyBlue]cyt.) Mam na 99% procent chyba najlepszy transport mozliwy. Jesli wszystko pojdzie z planem przyjada ciezarowka, w ktorej do dyspozycji psiak bedzie mial lozko. Takie ludzkie, na ktorym kierowcy spia w trasie. Druga wersja zakalda naszego znajomego, bedzie to auto osobowe, mercedes e klasy, niestety sedan:-( Trzecia wersja pojedziemy po nia sami jak bedzie pilna potrzeba.[/COLOR] [CENTER][LEFT]Rozumiem, że decyzja Magdy o leczeniu psa w klinice SGGW jest zgodna z poglądem na sprawę deklarujących pomoc, a co za tym idzie spełnią swoją obietnicę. [COLOR=DeepSkyBlue] cyt.)Dlugo wczoraj rozmawialismy o calej sytuacji. doszlismy do paru wnioskow - na podstawie informacji jakie mamy: Jestesmy zmuszeni wycofac sie z oferowanej pomocy w przypadku leczenia psa po za klinika SGGW. [/COLOR] Liczę na konsekwencję w dotrzymaniu obietnicy. Być może brak tej pomocy opóźni badania i leczenie. I właściwie nie ma co więcej pisać, reszta nasuwa się sama. [/LEFT] [/CENTER]
  2. Witam Wszystkich. Po raz pierwszy poczułam się zobligowana do wzięcia udziału w tej dyskusji. Chyba wyłącznie dlatego, że zastanowiła mnie wypowiedź Ca de Bou. Przepraszam za pytanie (chociaż chętnie zobaczę na tym forum odpowiedź). Czy Ca de Bou, to osoba, czy osoby, co by wynikało z zamieszczonego oświadczenia: cyt.)Dlugo wczoraj rozmawialismy o calej sytuacji. doszlismy do paru wnioskow - na podstawie informacji jakie mamy: Jestesmy zmuszeni wycofac sie z oferowanej pomocy w przypadku leczenia psa po za klinika SGGW. Mysle, ze zrozumieniecie nas, nie chcemy ponosic odpowiedzialnosci, [B][COLOR=blue][B]za dzialania, co do ktorych nie mamy przekonania a wrecz uwazamy za bezcelowe, bezsensowne i nie rozsadne narazanie i meczenie psa. [/B][/COLOR][/B]A jeśli tak, czy jest to jakaś fundacja działająca na rzecz zwierząt, są w tekście powyżej słowa "rozmawialiśmy","zmuszeni"??? Może moje pytanie jest trochę nie na miejscu, ale dopiero od kilku dni śledzę historię tego psiaka i będę Ca de Bou bardzo wdzięczna za wyjaśnienie. [U]Jeśli tak jest, to zupełnie do mnie nie trafiają żadne podane przez Państwa argumenty. [/U]Jeśli Działają Państwo na rzecz pomocy zwierzętom, to wycofanie się z dotychczasowych deklaracji wydaje mi się nieetyczne. Jeśli są Państwo wyłącznie osobami prywatnymi, to również nie zmienia faktu, że argumentacja jest żadna i bardzo nieprzyjemnie jest myśleć, że ktoś będzie zawiedziony i być może w jakiś sposób ucierpi na tym zwierzę. To co napisała Madziara, w zakresie kompetencji dr Janickiego nie podlega dyskusji. Chyba nie znajdzie się weterynarz, który by to kwestionował. I faktycznie konsultacja u dr Janickiego nie zobowiązuje do wykonania zabiegu przez Niego. Trochę wiem na ten temat (mój pies miał robione dwie operacje i wyłącznie moim wyborem było przeprowadzenie ich właśnie przez dr Janickiego). Większość Warszawskich lekarzy w przypadku skomplikowanych spraw ortopedycznych (również jako ostatnią deskę ratunku po wypadkach drogowych) zaleca konsultacje u dr Janickiego. To właśnie lekarz proszą by do Tego lekarza się udać po opinię i ewentualnie z wynikami konsultacji wrócić do nich. Ostatnia kwedtia, bo już nie mam więcej czasu w tej chwili. Co do pomocy Białasowi, to również są Państwo w błędzie a Magda ma rację. Każdy pomaga tak jak może i na tyle na ile go stać.
×
×
  • Create New...