-
Posts
4890 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by przyjaciel_koni
-
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
przyjaciel_koni replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo prosimy o pomoc finansową na leczenie Tajgi i opłacenie DT !!!! Wpłaty na AFN "Tajga z Łodzi" To bardzo pilne !!!!! W schronisku Tajga nie bedzie leczona !!!!!! -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
przyjaciel_koni replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wybacz netti1 ale to my czkamy na decyzję Twojej Cioci, o której pisałaś w poprzednim poście, a nie odwrotnie !!!!! Chyba sama nie pamiętasz co napisałaś !!! cyt.)ciocia prawie sie zgodziła,ale sytuacja wygląda tak:tajga spałaby w budzie-z tym ze mysle ze jesli suki sie zaakceptują to ciotka na pewno ją wezmie do domu bo będzie jej żal psa .poza tym to byłoby maximum dobrej opieki,tego jestem pewna .druga rzecz to juz wygląda gorzej.ciotka nam pomoże ale jak my pomożemy jej-nie powiedziała tego wprost ale sugestia była.nie ma pieniędzy na leki i na opał ,nosi z lasu patyki którymi pali w piecu,niestety czuje sie niezbyt dobrze.musielibysmy jej pomóc ,dac jakies pieniązki ,anie wiem czy damy rade uzbieracpoz tym ciocia będzie jeszcze ustalac zastępstwo przy psach w razie gdyby cos sie wydarzyło i musiałaby isc do szpitala.podeszła do tego bardzo poważnie,mysli o odgrodzeniu częsci ogrodu dla psów którym by mogła pomóc.martwi sie tez bardzo o to ze jak pies znajdzie juz dom i pojedzie od niej to będzie jej smutno i będzie płakała bo sie szybko przywiązuje.Mzobaczymy jaka będzie ostateczna decyzja. Podałaś nam warunki - nikt ich nie kwestionował, ale nie ma decyzji !!!! I podaj proszę jakieś konkretne kwoty ? Bo to przecież istotne. Jaką kwote należy miesięcznie przekazać ? Czy może to być karma zamiast pieniędzy ? Czy może widzisz to jeszcze jakoś inaczej ? To są potrzebne nam informacje. Takowych z Twojej strony nie mamy. I tylko na to czekamy ! Twój ostatni post nijak się nie ma do faktów w przypadku Tajgi - ja zwyczajnie nie rozumiem. Tajga w tej chwili ma na AFN 100zł. Nikt nie ma zamiaru obciążać Twojej Cioci kosztami ! Wiadomo, że muszą być pokryte koszty leczenia i żywienia ! Ale najpierw (bo to podstawowa sprawa) - JAKA JEST DECYZJA CIOCI !!! -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
przyjaciel_koni replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na 100% brakuje pieniędzy - konieczna jest pomoc finansowa !!! Niestety nie wiemy co z tym domem tymczasowym - brak informacji. Miała być jakaś decyzja, ale nie ma do tej pory. Chyba trzeba nadal prosić o tymczas. Szkoda psinki, powinna już być leczona. Tragiczne to wszystko. -
Ładowanie baterii dobrze wróży !!!!! Czekam (oczywiscie bez jakiejkolwiek, nawet udawanej cierpliwości !). Antolinek psiaczku - muszę cię szybko zobaczyć !
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
przyjaciel_koni replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Marnie z domkami - niestety !!!!! A co u Misia ??? -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
przyjaciel_koni replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I zaległa cisza.......... A Tajga naprawdę pilnie potrzebuje pomocy ! -
Twoje podwórko zapełnia się Czarodziejko ! Nadal prosimy o wsparcie dalszego leczenia Rexa !!!!! Nie wystarczy pieniędzy !!!!! A lekarze jakoś tak nie chcą darmowo - sama nie wiem dlaczego !!!! Czarodziejko - Loozerka ma rację - u psów z dysplazją obciążanie stawów nie wskazane !!!!!
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
przyjaciel_koni replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety - Anouk chwilowo jest bardzo zajęta pilną sterylką i nie może do końca sprawdzić Faraona. Zapewne, jak się obrobi z jednym nieszczęściem, to wszystko sprawdzi. A Faraon jest piękny, czy komuś się spodoba ?????? -
[quote name='ARKA']Wiadomosci od Antosia, dzisiejsze: [COLOR=blue]Tak jak mowilam bylismy z Antkiem u weterynarza. Dostal antybiotyk poniewaz na szwach mial rope czyli stan zapalny. W piatek mam isc do kontroli, ale juz widze ze jest lepiej bo nie ma takiego obrzeku. Dostal tez preparat na pchly. Antekj biega juz bez smyczy, ma wesole oczy. Codziennie wieczorem dostje miche jedzenia ode mnie a rano sniadanie od mamy. Mam nawet wrazenie ze troche przytyl:) Chociaz to moze przewrazliwienie. Przestawilam go w zasadzie calkowicie na domowe jedzenie i wszystko jest ok. Nie ma zadnego rozstroju zoladka. Psy juz go przyjely. Tola chce byc najwazniejsza , wiec troche go ustawia.[/COLOR][/quote] Tola jak to kobiety - lubi sobie porządzić. Dobrze, że Pani Kasia poszła z Antolkiem do lekarza. Nam się tak właśnie zdawało, że coś się paskudzi. I te "wesołe oczy" - oby już takie zostały !!!!! Ale reklamuję !!!! Fotek brak !!!!!
-
Jeszcze trochę, i będę tak samo dokładna jak Arka, ale jeszcze teraz sobie daruję. KarOla - Oskar nie sika na posłania. Nie rób mu antyreklamy. W ten sposób nie pomożesz Katyi, wręcz przeciwnie. Katya - nikt nie chce Twojej krzywdy, ale pies jest również ważny. Przecież to w końcu jego tu ratowałyście. Dałaś mu tymczas, takie decyzje muszą być przemyślane - rozumiem, że Twoja była. [B]I konsekwentnie nalezy pomagać do skutku - czyli znalezienia domu. [/B] [B][COLOR=Red]Jeśli trafi znów do schroniska, to jaki sens miało to wszystko ? Kto mu popatrzy w oczy ostatni ??? [/COLOR] Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na Katyi - przecież nie tylko Ona zainteresowała się losem Oskara !!!!!!!! Decyzje były wspólne !!!! Katya dała dom tymczasowy - jak widać z nazwy tylko na jakiś czas !!!! Gdzie są "Wspólnicy" ???????????? Prosimy szczególnie te Osoby o zainteresowanie i pomoc !!!!! [/B] Oskar źle reaguje na inne psy i niektóre osoby, to jest problem Oskara jak wynika z postów wcześniejszych. Takie zachowania przejawia wiele psów (mój również). To nie jest tragedia. Z przykrością stwierdzam, że na szarpanie się do psów (i ogólnie) może pomóc tylko kolczatka lub obroża zaciskowa, chociaż nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Ale lepsze to niż kłopoty. To tak doraźnie. Błędem było jak zwykle spoczęcie na laurach, gdy tylko Katya zabrała psiaka. Przeczytałam wątek - długi czas zupełnie nic się nie działo !!!!! Zmarnowane miesiące !!!! I dlatego Katyu - nie widzę możliwości, by w kilka dni nadrobić tak długi czas. Jest na to niezbędne trochę więcej niż chwila. [B]I codzienna, intensywna pomoc wszystkich w szukaniu pilnie miejsca dla Oskara !!!!!!!!!!! Czasem decyduje przypadek - prosimy pytajcie gdzie tylko można !!! [/B]
-
[quote name='katya']Słuchajcie, moja mama powiedziała, że jeśli ta sytuacja się wkrótce nie rozwiąże, to któryś pies wróci do schronu, albo oba, bo nam jest ciężko z dwoma (z Oskarem się trzeba naszarpać), a co dopiero z trzema. I nie myślcie sobie, że nie ma po co wchodzić na wątek, bo pieseczki bezpieczne u katyi, tylko do dzieła, bo będzie źle... :-([/quote] Czy naprawdę nie można troszkę zwolnić ? Wilgi już nie ma. Wiem, że jest ciężko, ale czas potrzebny, by coś zdziałać. Nie jak zwykle szybko i źle, na dodatek naprawdę już nie ma dokąd. I jeszcze za ile ? Przecież doskonale znasz sytuację. To ultimatum z ostatniego postu.....do soboty. Chyba sama nie bardzo wierzysz, że da się coś zrobić. I faktycznie zawieziesz Oskara do schroniska ? A to prywatnie - moje zdanie - Katya - szczerze - chyba z dwoma psami nie jest aż tak tragicznie. I w porównaniu do moich 35 m na których miałam dwa duże psy (oba trudne, szarpiące, jeden chodzący po stołach, bo nie rozumiał co to mieszkanie, itp.itd.) to Twoje 62 m to dla mnie luksus. Do tego miałam małe dziecko, męża do obróbki. Jakoś żyję. [B]Oczywiście, że tak zostać nie może !!!!! Oskar musi jak najszybciej mieć dom !!!!! Prosimy Wszystkich o pomoc !!!!! Tylko jak to zrobić do soboty, to ja naprawdę nie wiem. [/B]
-
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
przyjaciel_koni replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tajga bardzo prosi !!!!! -
Gallegro - czy faktycznie Wasza Anielskość już tak do Oneczka na stałe ???!!! To mi się niezmiernie podoba !!!! I pomysły również. Wiem, że to niezmiernie trudna sprawa, jak widać efekty do tej pory delikatnie mówiąc mieliśmy mierne. Ja wciąż tu będę - może wszyscy wspólnie damy radę - tak jak to napisałeś. I dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Ostatnio tylko krótkie teksty mogę wrzucać. Tak krótko, to bardzo prosimy o wspomożenie Rexowych zasobów finansowych, bo są straszliwie skromne !!!!!! Zbyt skromne jak na psiaka, który wciąż wymaga opieki lekarza !!!!!
-
Radku - tam na końcu tekstu była mowa również o domu tymczasowym jako alternatywie. Jest również wzmianka o wstępnej diagnozie, że być może Oneczek będzie widział po operacji. Sądzę, że w tym przypadku więcej nie możemy napisać, bo takiej pewnej w 100% diagnozy nie było. Może by dodać w miejscu gdzie jest mowa o diagnozie, że pomożemy zebrać środki na zabieg ? Ale naprawdę więcej nie wiemy.