Jump to content
Dogomania

martha

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

martha's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. za bład w nazwisku przepraszam zaraz poprawie.
  2. moja zuza jest juz całkiem innym psem,dogadałysmy sie,słowo-grzecznie traktuje jak wyrocznie i rozumie,ze ma być nie agresywna. Najbardziej pomogło wiecie co?-konsekwencja to swoja droga ale ...pojawił sie w domu szczurek i teraz nie wiem ,chyba zuzka juz zrozumiała,ze nie jest pepkiem swiata,zmiana o 180 stopni. Miła,daje sie nawet głaskac sasiadom,na psy nie warczy-no czasem cos mruknie pod nosem ale nie ma to nic wspólnego z jej poprzednim zachowaniem.Nawet jej najwieksze antypatie moga przejsc obok bez awantury. pozdrawiam
  3. Wielkie dzieki za konkretne rady od p.Z. Mrzewińskiej. Jest tak.Ograniczyłam czułosci i wprowadziłam dyscyplinę.:mad: Sama nie wiem o co chodzi ale czasami wydaje mi sie ,ze cos działa. Przy spotkaniu z innym psem przypominam zuzce surowym głosem..."grzecznie".Od tego czasu zdarzyły sie dwa "ataki":shake: ....tyle,ze od razu ja skarciłam. Nawet zauwazyłam ,ze jak cos jej sie nie spodobało u innego psa to nie postawiła"jeża" tylko po prostu odeszła.Tyle,ze trzeba miec oko na nia. To jest taka zołza ,ze wystarczy jej odpuscic na milimetr i wraca agresja.:shake: Faktycznie wynika z moich obserwacji,że to moja wina.Zuzka nie moze być traktowana z przesadnym zainteresowaniem bo zaczyna wchodzic na głowę.Widocznie bardzo chciałaby wieśc prym w naszym małym stadzie. Zobaczymy jak bedzie dalej....narazie trzymam sie wytycznych.(nie bije jej nigdy, nie biłam). Jeszcze wprowadziłam sztywne godziny pojawiania sie miski. Dostaje jesc raz dziennie,konkretny posiłek ,gotowany kurczak,czasem watróbka gotowana czasem ryba(bardzo lubi) wszystko z ryzem i marchewką.Pełna micha.Zjada ...micha znika.Zauwazyłam ,że to bardzo dobra metoda.Pies przychodzi ,zjada ile ma zjesc i dziekuję.Nie ma ,ze micha stoi ,pies modli sie do tego jedzenia,a to powacha a to poćlamka a to wypluje. Świeza woda i "suche" stoja cały czas,jak bardzo kreci sie przy lodówce to dostaje do pogryzienia surowa obrana marchewke albo kawałek jabłka lub kapusty Musze Wam powiedziec o jeszcze jednej rzeczy.Zuzka rozmawia. Kłóci sie z nami,po prostu cyrk. Zadaje jej pytania ona odpowiada po swojemu,nie szczeka wtedy tylko wydaje takie mruczącą,powarkujace dźwieki o niskich tonach.To nie jest ani agresywne ani wrogie . Np.wchodze do domu ,przychodzi sie przywitac i gada.Cos tam do niej powiesz odpowiada.Gry mówie komus do widzenia ....zawsze tez sie odzywa. Wsród sasiadów znana jest jako pies,który mówi....(jeżeli akurat nie jest wściekła zołza).
  4. dzieki za reakcje .Nathaniel odpowiadam ....jestem z Warszawy.Jak zachowuje sie moja sunia? Dwa przykłady z dzisiejszego dnia. 1.idziemy rano na spacer,idą na smyczy dwa pieski mniej wiecej tej samej wielkości co moja zuza.One sa na smyczy ,zuza biega luzem.Podchodzi obwą****ą się i nagle zuza atakuje,normalnie z zebami ,wściekle po prostu gryzie.Oba tamte psiaki wycofuja sie na ile pozwala im smycz.Zuza atakuje dalej i kompletnie mnie nie słucha.Odganiam ją w końcu i ona ta cholera całkowicie mnie ignoruje,nie reaguje na wołanie,po prostu idzie sobie.W koncu przychodzi no i ....teraz to juz po wszystkim ,nie mogę jej ukarac bo pomyśli ,ze jest ukarana za to,że przyszła. 2.Wracamy do domu z klatki akurat wychodzi wilczyca.Zuzka rdostaje jakiegoś szału ,gryzie ja,tamta sie wycofuje a zuza nic,po prostu wariatka.Mam jej troche dosyć. 3.W windzie jedziemy z sąsiadką,którą zna dobrze.Sąsiadka nachyla się żeby pogłaskać zuzę i dostaje za to wściekły gulgot. normalnie przychodzi do nogi na każde zawołanie,a piłeczki i zabaweczki maja racje bytu jak nic nie ma dookoła.bo jak ma piłeczkę czy zabaweczke to nie daj boze ,żeby jakis psiak sie pojawił. Ta cholera ma zaledwie 23 cm wzrostu.Naprawde powoli zaczynam mieć dosyć.Zuza ma około 3,4 lat,jest wysterylizowana,zdrowa,dobrze karmiona ,wyprowadzana trzy razy dziennie w tym raz minimum na pełna godzinę biegania po lesie,czesana ,szczotkowana,zadbana.
  5. Witam wszystkich. Własnie mija rok odkad pojawiła sie u nas suczka terierkowata Zuza. Zuza jest ze schroniska w Ostrowi Maz. Bardzo ja kochamy ale mamy coraz wiekszy problem z jej agresja.Dostaje histerii na widok kazdego psa.To sie pojawiło własciwie nagle.Nigdy nie była zbyt sympatyczna ale ostatnio jej "akcje" przybrały na sile. Jazgocze histerycznie na widok psów ,które chcą sie z nia bawić,w czasie zabawy potrafi kasać,nieprzyjemnie warczeć.Przeważnie inne psy odchodzą ale to nie jest rozwiązanie gdyz czasem az mi styd przed sasiadami i spotykanymi na spacerze właścicielami przesympatycznych piesków.Warczy na kazdego spotkanego człowieka na klatce schodowej. Prawde mówiac jest to nie do wytrzymania.Nie mam pojecia jak z tym sobie poradzić.A tak dłuzej byc nie moze.Może cos poradzicie.Najgorsze jest to ,że ona chyba nie rozumie o co ja jestem zła.Wydaje mi sie,że ona nie umie pojąć ,że zachowuje sie źle.A ja jej nie umiem-widac tego wyłozyć tak żeby pojęła.Jestem jej zachowaniem bardzo zmeczona i chciałabym do niej dotrzeć.Z czego to wynika,jak z tym sobie poradzić? pozdrawiam
×
×
  • Create New...