Witam wszystkich sznauceromaniaków.
Juz dawno powinnam tu zajrzeć i się przedstawić :lol: ale jakoś zawsze brakowało werwy twórczej. Teraz mam problem a raczej niepewność i postanowiłam to opisać i poprosić Was o radę. Mam 2,5 letnią sunię czarno-srebrną. Jest ładna (jak zawsze dla właściciela) i naprawdę jest cudowna. Ale mam z nią drobny problem. A mianowicie chodzi o cieczki. Pierwszą dostała jak tylko skończyła 5 miesięcy. No a potem zaczęło się... Cieczki występują średnio co 3-4 miesiące. Jest to troche uciążliwe. Dwukrotnie robiliśmy USG aby wykluczyć ropomacicze i inne problemy z macicą. I wet i pani fryzjerka radzą mi aby ją dopuścić i po porodzie może się to uregulować. No i tu jest sedno sprawy. Właśnie dostała cieczkę (drugą już w tym roku) i zastanawiam się czy ją dopuścić. Może ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem albo mógłby mi coś poradzić. Dodam że nie zdążyłam zrobić uprawnień hodowlanych. Bo przez te częste cieczki trudno było wybrać się na wystawy. Bardzo proszę o poradę.