Jump to content
Dogomania

outsider

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by outsider

  1. Już zanim Florka była obsikiwał tą ścianę. Misiek też wychodzi mniej więcej w tych godzinach... tyle, że ze względu na mój tryb życia <uczlenia i te sprawy> nie jestem w stanie zapewnić mu co do minuty regularnych spacerków. Zdarza się że jednego dnia wyjdę z nim o 14 a następnego dopiero o 16:oops:, ale Misiek jest do tego przyzwyczajony, bo tak było zawsze. Czyli co, 3 razy dziennie wystarczy ? :razz:
  2. Mój psiunio mimo, że wcześniej mu się to nie zdarzało zaczął się załatwiać w jednym konkretnym miejscu w domu na ścianę :mad:- wprawdzie nie jest to nawyk tylko stan wyjątkowy kiedy już naprawde nie może... tak mi się przynajmniej zdaje. Tylko, że wcześniej mu się to nie zdarzało... mimo, że czasem miał dłuższe przerwy między wyjściami od tych co ma teraz :shake: wychodzę z nim standardowo 3 razy dziennie z odstepami okolo 8 godzinnymi na jeden dłuższy spacer i dwa krótsze a czasem częściej bo po około 5 godzinach już piszczy - nie zawsze ulegam jego piszczeniu, ale czasem tak. Może powinnam częściej niż te 3 razy ? a może psiuniek złapał jakieś choróbsko? albo przyzwyczaił się że piszczeniem czasem zdarza mu się wysępić częstsze spacery <niestety nie ufam jego popiskiwaniu bo nie raz zdarza mu sie w ten sposób coś sępić, czyli najzwyczajniej w świecie mnie w ten sposób szantażuje> [B] Ile tych spacerów powinno być żeby psiuniek był zdrowy i szczęśliwy ? [/B]choć mój to by chyba wolał zamieszkać na dworze :cool3: dodam, że piesek jest rocznym kundelkiem i po za tym sikaniem nie przejawia żadnych oznak stanów chorobowy i nigdy mi na nic nie chorował.
  3. Florka :) była wczoraj u weterynarza - stan skóry się poprawił, z tym katarkiem jeszcze trzeba będzie powalczyć. Z Miśkiem jadają nawet ze wspólnej miski :loveu::D:D zabawy jeszcze z umiarem, ale ważne, że już są :cool1: Tymczasowo Flora ma swoje pudełeczko, które bardzo polubiła... gryźć :mad: Dziś zaliczyła pierwszy spacerek o własnych nóżkach - leniwa bestia ciągle szantażowała mnie, żebym na ręce ją wzięła, dopiero jak zorientowała się, że nic z tego nie będzie zaczęła biegać za Miśkiem. Na szczęście wrócił jej apetyt i je teraz więcej niż Miś :razz: Oto jak te dwa młotki broją: [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/2685/imga0613cj9.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/339/imga0615in0.jpg[/IMG]
  4. w zasadzie z poprzednim pieskiem już przez to przechodziliśmy więc się nie martwię, że Rezy niepolubi :) takie to już pieskie zachowanie :diabloti:
  5. Misiek narazie jest jej nauczycielem i wychowawcą :cool3: pokazuje kto tu rządzi powarkując na Rezę gdy robi coś wg niego nie tak. Misiek jest strasznie łagodnym pieskiem, ale w tej sytuacji zachowuje sie jak dostojny Panicz :cool1:, który delikatnie sugeruje co jest nie tak :mad:. Reza go wkurza ze swoim szczęnięcym wścibstwem, że próbuje robić to co jest ogólnie zakazane hihi Ponadto zazdrosny jest strasznie gdy ją głaskamy i bierzemy na rączki. No ale to już coś, wcześniej przez więszość czasu udawał że Reza wogóle go nieinteresuje :shake:. Reza co jakiś czas próbuje zachęcić go do zabawy ale Miś narazie nie jest zbytnio skory. Narazie ciągle kontroluje co maleństwo działa. :p
  6. wróciłam własnie od weterynarza. Reza dostała dwa zastrzyki - odrobaczający i na ten nieszczęsny kaszel i katarek - niestety wet powiedział, że nie prędko kaszel może przejść, że często są własnie z tym problemy ale jestem dobrej myśli. Nic poważnego jej nie jest :loveu:. Ta skórka jest jeszcze brzydka, ale to jej powinno przejść - dostała dziś profilaktycznie taki pakiet od chorób skórnych + antypchełka itd. W sobotę kolejna wizyta. Na szczepienie trzeba będzie trochę poczekać. W domku bestia Reza pogoniła Miśka z jego ulubionego miejsca, czyli posłania przy kaloryferze i teraz ona paniusia się tam grzeje :lol: Misiek wygląda na trochę zafochaczonego, ale przy naszym poprzednim piesku - Gracie też tak miał, a później bez siebie żyć nie mogli. :grins: Zaraz spróbuję im parę fotek sptryknąć :razz:
  7. witam wszystkich :) jestem nową właścicielką Rezy. Niedawno wróciłyśmy z podróży :) wymęczyłam mnie jak nie wiem :painting:, niezwykle chętna do zabawy, domaga się ciągłej uwagi hehe. Gdy weszła do domu i zobaczyła Miśka, zaczęła strasznie piszczeć ale chwilę później Misiek był już kompanem do zabawy. Wprawdzie Panicz narazie tylko ją obwą****e ale myślę, że niedługo mieszkanie nam wspólnie rozpracują. Niestety niewiele zjadła i trochę popiskuje, w końcu to dla niej nowe miejsce. Miśkowi bardzo się niepodoba, że koleżanka próbuje włazić na łożko, zazdrośnik :mdrmed: Narazie Reza bada teren, a Misiek bada Rezę i chodzi za nią krok w krok hihi jutro jakieś zdjęcia wkleję. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pomoc, a szczególnie stupid girl za pośrednictwo.
×
×
  • Create New...