Jump to content
Dogomania

outsider

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by outsider

  1. może mi pod drzwi jakiegoś podrzucicie :razz:
  2. no i po spacerku :eviltong: spacer mimo brzydkiej pogody był genialny. W parku oprócz kilkunastu samochodów policji <derby śląska> nie było nikogo. Zabawiliśmy się w chowanego - w sumie po raz pierwszy - i był to strzał w dziesiątkę. Marcin <mój chłopak> trzymał Florkę i Misia, a ja w tym czasie odbiegałam na pewną odległość i chowałam się, czy to za filarem, czy to w krzakach :razz:. Zabawa była przednia. Florka ten osiołek, gdy nie mogła znaleźć któregoś z nas zaczynała szczekać, co brzmiało w jej wykonaniu bardzo śmiesznie <jak wspominałam szczeka bardzo rzadko>. Teraz oba diabły padły i leżą spokojnie :diabloti: Florka powoli zaczyna rozumieć do czego służy patyczek :cool1: już potrafi z nim uciekać i nawet czasem odbierze go Misiowi, wcześniej byt patyczka dla niej nie istniał :shake:
  3. Śliczne te kociaki. Ostatnio marzy mi się taki kotek, ale jakbym takowego do domu sprowadziła to chyba razem z nim musiałabym się wynieść :placz: U mnie Misio jest głównym prowokatorem zabaw i wczoraj przeżywałam to samo tj. misja piłeczka w wersji Miś. Po kastracji, ten urwis rzadko uznaje zabawę z innymi pieskami i jeśli tylko ma taką możliwość woli pozaczepiać mnie :mad:. W TV słyszałam, że pieski będą w czasie tych wiatrów bardzo rozdrażnione i lepiej im oszczędzić dłuższych spacerów. Ponieważ rady posłuchałam, zamiast dwóch wymęczonych psów miałam w domu dwa żywioły. Właśnie się wybieram na dłuższy spacer, żeby wynagrodzić im wczorajszy dzień. Już nie mogę się doczekać spotkania :p pozdrawiam
  4. Przed wyjazdem do Anglii nie miałam za bardzo finansów żeby Florkę wysterylizować, po powrocie trochę nam się biedactwo pochorowało i ze steryzlizacją trzeba było poczekać. W międzyczasie wykastrowaliśmy Misia. Umówiłam się niedawno z Panią weterynarz na sterylizację, a ten diabełek dostał cieczki. Trochę się boję tego zabiegu, a może nie tyle zabiegu co tego co będzie po nim. Mam dość złe doświadczenia. Suczka mojej mamy po sterylizacji bardzo się roztyła i jakoś straciła żywotność. Nie pomaga redukcja diety itd. Misiek również stracił wszelką ochotę do zabaw i jeśli tylko by mógł to by jadł i spał. Do biegania trzeba go bardzo motywować. To jednak nie jest ten sam urwis co wcześniej. Jest to jednak pewne okaleczanie psa i mam duże wątpliwości, ale zabieg zobowiązałam się przy adopcji wykonać, więc nie bardzo mam inny wybór.
  5. Dzieci się nie boi - wręcz przeciwnie, bierze je chyba za pieski... :angryy: bo zawsze pędzi szybko żeby się przywitać - choć ostatnio mnie zaskoczyła bo obszczekała jednego małego tłuścioszka, ale to był jedyny taki przypadek. W sumie jakoś nie bardzo kojarzę, żeby były jakieś incydenty związane ze strachem do dzieci. Jej kontakt z dziećmi rozpoczął się bardzo przyjemnie, a mianowicie kontaktem z moją 5-letnią siostrzyczką, która jest naczelnym rozdawaczem smakołyków. Przed wyjazdem do Anglii dość gruntownie zapoznałam dwie panie ze sobą - wszelkiego rodzaju zabawy w chowanego, ganianego, próby szkolenia przeprowadzane przez siostrę itd. sprawiły, że bardzo się polubiły. Siostra tak bardzo się wczuła w rolę opiekunki zwierzaka, że nawet podjadała Florce karmę :razz: Tak więc Florka jest w trochę innej sytuacji jeśli chodzi o dzieci. Jeśli chodzi o autobusy to faktycznie do tej pory się trochę boi, ale właściwie to samego wsiadania do środka. Później jest już bardzo grzeczna i nie wygląda na szczególnie zestresowaną, lubiła sobie patrzeć za okno i zwykle starałam się dawać jej taką możliwość. Najwięcej autobusami jeździliśmy jak była mniejsza i wtedy chyba dużo dawała jej obecność "wujka" Miśka. Z kwestii, które zapadły mi w pamięć jeśli chodzi o jej strach to na pewno jest to winda - nie sama jazda, ale fakt, że coś tam się przesuwa (chodzi mi o te stare windy w których widać drzwi, jest szybka i można oglądać poszczególne piętra). Ponieważ wiedziała, że wejście do windy kończy się spacerem, więc chętnie tam wchodziła, ale zawsze siadała przy jej końcu, bokiem i wolała na drzwi nie patrzeć. Teraz problem zniknął, bo niedawno się przeprowadziliśmy i w bloku mamy nowszą windę w której drzwi nie widać. Druga kwestia to mężczyźni o zmroku. Często gdy jestem z nią wieczorem na spacerze i gdy pojawi się jakiś nieznany osobnik płci męskiej, Florka reaguje szczekaniem. W sumie z jednej strony nie chciałabym tego u niej zmieniać z tego względu, że czuje się wtedy dużo bezpieczniej, wygląda wtedy na strasznego i groźnego psa do którego lepiej nie podchodzić. Trzecia kwestia to lęk przed pieskami od niej większymi, ale to chyba powszechne u wielu psów. Trochę się boi hałasu, z reguły ucieka gdy coś głośno spadnie na ziemię (Misiek biegnie żeby zbadać tajemniczy obiekt :razz:) ale myślę, że mieści się w optimum, bo nie reaguje panicznie, tylko się spokojnie wycofuje. Nie boi się strzelania, huku petard itd. No i rzecz najważniejsza, że moja dama nie lubi gdy się na nią krzyczy - potrafi się obrazić :cool1: no i zwykle wtedy po prostu nie reaguje na wołanie. Odwrotnie niż Misio - Misio liczy się z głosem pańci gdy go słychać na drugim końcu Polski:mad: Ogólnie Florka jest pieskiem, który bardzo się przywiązuje do jednej osoby. Potrafi być posłuszna wobec każdego, ale przylepia się w zasadzie tylko do mnie. Na początku jej przewodnikiem był Misio, jako że moja mowa, gesty i komunikacja są gorsze od takowych Misia, ciężko było wzbudzić u niej prawdziwe zaufanie. Do tej pory bardzo przeżywa i odizolowuje się gdy ktoś na nią krzyknie lub ogólnie gdy w domu ktoś krzyczy. Teraz jest już dużo lepiej, ale cięgle trzeba uważać. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że Misio ma zupełnie inny charakter niż ona - jest histerykiem, który myśli, ze mu wszystko wolno. Gdy coś musi zrobić (np. usiąść czy wyjść z pokoju, czy pójść na posłanie) będzie 10 razy sprawdzał czy on na pewno musi to zrobić lub gdy mu czegoś nie wolno, będzie tak długo czekał aż my wymiękniemy tzn. albo zapomnimy albo na chwilę coś odwróci naszą uwagę itd. W ogóle nie przejmuje się tym, że nie jesteśmy zadowoleni z tego co robi, można na niego krzyczeć, można go karać, można się złościć - Misio jest ponad tym wszystkim :angryy::angryy::angryy::angryy: to tak w wielkim skrócie :)
  6. Florka również do obcych podchodzi z dystansem, ale na szczęście nie boi się. Idealnie potrafi ocenić kogo może swoim cudownym ryjkiem przyatakować. Potrafi wyczuć ludzi, którzy lubią psy i dla tych daje się głaskać lub nawet potrafi obskakać :angryy: jak sobie przypomnę jak ona na początku była strachliwa i bojaźliwa to aż mi się wierzyć nie chce, że teraz jest taka otwarta na nowe znajomości szczególnie z innymi pieskami.
  7. Wrocław to całkiem niedaleko. Trzeba poczekać na cieplejszy dzień :razz: Florka jest zaprawiona w podróżach. Często ją zabieram do Włodawy (ponad 400 km od Katowic), tam gdzie wcześniej mieszkałam. Super znosi podróż zarówno pociągiem, samochodem jak i autobusem. Ja, a szczególnie mój chłopak - jesteśmy strasznie we Florce zakochani. W porównaniu do naszego drugiego pieska :angryy: jest chodzącym aniołem :loveu:
  8. strasznie urosła podczas mojej nieobecności. Kolejna partia zdjęć :cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/3641/obraz066wd3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/8043/obraz087smalliq0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img165.imageshack.us/img165/6725/obraz095smallhs9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/6485/obraz134smallvu8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/166/obraz145smalltc5.jpg[/IMG][/URL]
  9. widzę, że koleżanka aktywnie i regularnie prowadzi wątek :) trochę tych stron się nazbierało i chyba nie dam rady przeczytać wszystkiego. Tak więc w wielkim skrócie parę pytań: - gdzie zamieszkujecie ? ja przebywam w Katowicach i bardzo chętnie bym się umówiła na jakiś wspólny spacerek dwóch sióstr :razz: co Ty na to ? - czy Lira ma odbarwione ząbki ? Florka w zasadzie od małego ma przebarwienia. Wet stwierdził, że to od antybiotyków jakie przyjmowała jak była mała i że to niegroźne, ale wolę się jeszcze upewnić. - zastanawiam się czy mają podobne usposobienie. Florka jest bardzo pogodnym, zrównoważonym pieskiem. Bardzo rzadko szczeka, uwielbia się bawić, ganiać za wszystkim co się rusza, szczególnie interesuje ją ptactwo :mad:, spacer bez kąpieli jest spacerem straconym :mad: jednym słowem uwielbia wodę. Mogłabym tak pisać bez końca... ;) Fajnie by było się spotkać :p
  10. tak, jesteśmy już na stałe, wróciliśmy już w październiku. Postaram się jak najczęściej zaglądać, ale niestety ze względu na studia, treningi itd. z czasem bywa różnie. Florka waży trochę mniej bo około 19 kg. Właśnie wróciłam z nią od weta. Biedactwo przez ten wiatr nabawiło się zapalenia spojówek, ale powinno jej szybko przejść. Weterynarz bardzo ją sobie chwalił, bo stała grzecznie, dała się zbadać i była bardzo spokojna. Czyli cała Florka - kiedy trzeba jest spokojna i posłuszna, kiedy trzeba wybiega się i wybawi. Kochana jest strasznie strasznie strasznie :loveu:
  11. odświeżam bardzo stary temat :cool1: Florunia bardzo wyrosła :razz: wklejam kilka aktualnych fotek :) <z dzisiaj> [URL="http://img526.imageshack.us/my.php?image=bieganieln7.jpg"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/4443/bieganieln7.th.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://%5Burl=http://img526.imageshack.us/my.php?image=bieganieln7.jpg%5D%5Bimg=http://img526.imageshack.us/img526/4443/bieganieln7.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][URL="http://img206.imageshack.us/my.php?image=florkawilkoc4.jpg"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/328/florkawilkoc4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=askotkikn0.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/8406/askotkikn0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img182.imageshack.us/my.php?image=schodyju7.jpg"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/6974/schodyju7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img155.imageshack.us/my.php?image=wwodziewv8.jpg"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/6827/wwodziewv8.th.jpg[/IMG][/URL] Nie było mnie przy niej 3 miesiące i przeżyłam szok, bo strasznie urosła w tym czasie, ale nie zmieniła się ani trochę jeśli chodzi o charakter. Wyrosła na super psa. Jest zupełnie zrównoważona, bardzo posłuszna i inteligentna, przyjaźnie nastawiona do wszelkich zwierzaków i ludzi. Tych drugich, szczególnie obcych <dzięki bogu> traktuje z dystansem w przeciwieństwie do Miśka, który za słowa "jaki ładny piesek" i pogłaskanie chętnie zmieniłby właścicieli :angryy: Ostatnio "zaprzyjaźniła" się ze starszą kobietą w windzie co mnie bardzo zdziwiło, bo zwykle przypadkowo spotkane osoby jej nie interesują, ale okazało się, że babcia właśnie z mięsnego wracała :mad: i wszystko stało się jasne. Ma wyraźne uzdolnienia jeśli chodzi o tropienie i trochę żałuję, że tak późno to zauważyłam, bo chętnie bym z nią rozpoczęła jakieś szkolenie w tym kierunku. Jest zdrowa, pełna życia i bardzo kochana :loveu: A jak tam Lira ? [IMG]http://%5BURL=http://img526.imageshack.us/my.php?image=bieganieln7.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img526.imageshack.us/img526/4443/bieganieln7.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
  12. witam witam, niestety nadal za granica, za Florka bardzo tesknie :placz: ale już niedługo. Teraz koleżanka biega sobie po dużym podwórku u mej mamusi i ma się bardzo dobrze, grzeczna jest bardzo, je jak swinka i wyrosla ponoc strasznie. Juz nie moge sie doczekac jak ja zobacze. Jak tylko wroce obiecuje nowe fotki. POzdrawiam. Jak tam rosnie siostrzyczka ? :cool3:
  13. sabcia jest ciagle pilnowana wiec nie ma szans zeby jakis pies sie do niej dorwal - sterylka bedzie robiona w polowie maja, wet zalecil po szczepieniach i cieczce troche odczekac - w tak małym mieście niestety nie ma sprzętu specjalistycznego a weterynarz jest tylko jeden i na powikłania lepiej psa nie narażać.
  14. zawrót głowy sprawił że dawno tu nie zaglądałam. Sabcia ma się bardzo dobrze. Uwielbia siedzieć na podwórzu pod drzewkiem. Jest spokojna, łagodna i bardzo się z siostrą polubiły. Mało co się nie popłakałam jak siostra mi powiedziała, że przywiozłam jej najukochańszego psa na ziemi. Intuicyjnie wprowadza tresure - trzyma smakołyki w ręku i woła sabe, każe jej siadać, dawać łapke, daje jej smaczka, przytula i mowi że ją kocha :cool3:. Ponieważ już wczesniej miałam doświadczenia odnośnie umiłowania mojej siostry do karmienia zwierząt ostrzegłam że Sabe będzie brzusio bolał ;) jak za dużo zje :razz: i żeby nie przesadziła - jednak pierwszego dnia siostrzyczka potajemnie podkarmiała zwierzątka <oczywiście musiała własnoustnie sprawdzić czy karma dla piesków jest smaczna :shake: > i wieczorem obie z Florką leżały do góry brzuchami tak że nie mogły się ruszać :shake:. W nowym domku zauroczyła wszystkich prócz babci która ma dość "tradycyjne" podejście do psów. Bawiłyśmy się z Sabcią w chowanego - zarówno Sabci jak i siostrze bardzo się to podobało. Z Sabcia nie bylo ogolnie problemow zadnych :cool3: tylko moja florka strasznie nabroila - rozkopala ogrodek, mamine skalniaki, zrobila dziure w ogrodzeniu, przez którą później wchodziły psy :angryy: czujące cieczke :angryy: nawet w domu nie przepuściła kwiatom doniczkowym i musiala tam swoje łapki zatopić :mad: no ale to już oddzielna historia. W skrócie - jak narazie wszystko idzie po dobrej drodze :cool1:
  15. niestety nie mam za wiele czasu żeby tu zaglądać ale dziś w końcu się zebrałam. Saba jak pisałam jest przeurocza. Z domu jak stupid girl napisała zrobili mi totalną demolkę :mad: - ale nie jest najgorzej. Świetnie się bawi z moimi psiakami, ciągle się na spacerach ganiają a jak już wrócą do domu to są tak padnięci że na pół dnia mam pieski z głowy :razz: z Florką zdarzają się jej kłótnie w trakcie zabaw ale zawsze Misiek je rozdziela. Na Miśka znowu czasem powarkuje, nie daje mu podejść do posłania, bawić się zabawkami - ale zachowuje się tak tylko w stosunku do Miśka. Niewątpliwie ma charakterek. Straszny z niej pieszczoch. Najgorsze jest jej skakanie - po prostu okropieństwo i szczekanie gdy usłyszy kogoś na korytarzu lub gdy idziemy w nocy a ona kogokolwiek zobaczy - no masakra, nie da się jej w żaden sposób uciszyć. Widać że ktoś wcześniej musiał ją strasznie karać i kompletnie nie rozumieć psiego zachowania. Gdy np. zrobi coś źle i poirytowanym głosem zdarzy mi się zwrócić jej uwagę od razu kładzie się na plecy. Podobnie gdy np. znajdzie jakąś kość i po komendzie zostaw rzeczywiście ją zostawi gdy idę w jej kierunku by dać jej smakołyk wyraźnie się boi. Widać że ktoś po prostu kompletnie nie rozumiał psich zachowań a jedyną metodą była siła lub krzyk. No straszne to jest. Ale mimo to psiak jest taka przylepa straszna. Wiadomo, broi jak to pies. Trzeba ją pewnych zachowań nauczyć i tyle :eviltong: dam znać jak w końcu dojadę na ten koniec świata gdzie Sabcia ma mieszkać. Strasznie się do niej przywiązałam przez ten czas :p i ciężkie to będzie rozstanie :placz: pozdrawiam
  16. cięzki los z 3 pieskami w jednym domu :mad: dzieje się sporo ;) Sabcia chyba jest niestety po przejściach... boi się gdy ktoś do niej podchodzi szybszym krokiem ogólnie gdy się do niej zbliżam kładzie się na plecach w oznace podporządkowania :shake: musiała być przez kogoś bita, bo kuli się gdy podnosi się rękę :placz: ogólnie zbój z niej niezły - a taka niepozorna :razz: na szczęście słucha się - bardziej niż te dwie moje bestie. Za tydzień jedziemy do kontroli - póki co odpowiednie środki na stawy.
  17. no i już po wszystkim :multi: okazało się że nieco bioderko było źle ułożone do RTG i stan Saby nie jest taki zły jak to wyglądało (miała powtórnie zrobione RTG) - operacji więc nie było :multi: póki co lekarz zaproponował odpowiednie leki i kontrole stanu bioderka. Bardzo się cieszę, że Saby nie trzeba było operować. Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu kliniki - są naprawde godni polecenia. A Saba jest jeszcze trochę zamroczona po narkozie, która została jej podana przed wykonaniem powtórnego prześwietlenia. Jest cudowna :loveu: słodka i ciężko mi będzie się z nią rozstać - na szczęście będę mogła ją odwiedzać :loveu:
  18. to fakt - saba jest wyjątkowym pieskiem - z chłopakiem w ciągu dwóch dni tak się do niej przywiązaliśmy, że ciężko będzie nam ją oddać. Żartujemy, że gdybyśmy mieszkali w domku z ogrodem to zostałaby z nami. Nie ukrywam że się strasznie martwie :placz: siostrzyczka nie może się doczekac kiedy już w końcu zobaczy Sabę. Nasze ukochane zwierzątko przestało się nieco bać windy i klatki schodowej :cool3:
  19. kurcze bardzo bym chciała coś więcej napisać ale kompletnie nie mam siły - cała noc nie przespana i dość dużo wrażeń :shake: w ciągu dnia, nie miałam czasu nawet zjeść - co w moim przypadku jest zbrodnią najwyższą ! byłyśmy ze stupid girl dziś u weta - na jutro rano mamy umówioną wizytę na RTG i USG. Mam nadzieję że z tą nóżką nie okaże się nic poważnego. Mówiąc szczerze, gdyby nie stupid girl to chyba bym zginęła marnie :shake: jest jak czuwająca matka :cool3:
  20. jeśli można, prosze o informacje odnośnie paru rzeczy: - kiedy Saba została znaleziona i jak długo przebywała u osoby która ją znalazła ? - ile czasu spędzała na spacerach i ile razy dziennie była wyprowadzana ? - co jadła ? i o jakich porach ? - jaka były jej ulubione zabawy, zabawki ? - czego się bała ? czy było coś charakterystycznego w jej zachowaniu ? Osobiście zakochałam się w Sabie - jest przecudna, choć narazie ciężko coś powiedzieć o jej charakterze. Wiem że jest bardzo łagodna. Florka znalazła w niej doskonałego kompana do zabawy - Florka strasznie boi się psów i pies musi być bardzo wzbudzić jej zaufanie zeby ośmieliła się podejść. Saba boi się wchodzić do bloku :placz: i jest bardzo silna w porównaniu do tych moich dwóch rozbójników. Jest pocieszna
  21. saba jest już u mnie - bawi się z Florką intensywnie - zaraz mi mieszkanie rozniosą. Noc nie przespana. 3 psy w domu to już nie przelewki. :mad:
  22. no już wszystko ustalone :cool3: pośrednictwo Fox Indii - ona dowiezie Sabę do Warszawy i u niej piesek poczeka parę godzin, zanim ja się pozbieram po zawodach... z tamtąd zabierzemy ją ze stupid girl w granicach 21 - 22.
  23. bardzo się spodobała nowym właścicielom :loveu:
  24. no to wszystko jasne :cool3: sunia będzie miała nowy domek ;) teraz tylko prosimy o pomoc w transporcie, przynajmniej do połowy drogi. z Kielc jesteśmy w stanie ją odebrać.
  25. muszę przyznać że bardzo mi sunia przypadła do gustu, szukam psiaczka dla mojej 3 letniej siostrzyczki tzn takiego który byłby skłonny się z nią bawić. Błagam napiszcie, czy suczka jest naprawdę łagodna i czy toleruje dzieci ? tu chodzi o bezpieczeństwo maleństwa. Prosiłabym w skórcie o charakterystykę pieska, jeśli chodzi o charakter, nawyki, zachowanie. Rodzinka mieszka w domku jednorodzinnym. Narazie pytam w charakterze informacyjnym i nie chciałabym robić wielkich nadziei. Wieczorkiem myślę, że już na 100 % będę wiedziała co i jak.
×
×
  • Create New...