Jump to content
Dogomania

Emkacf

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emkacf

  1. Emkacf

    fci, a pet?

    Pieski 'na kolanko' dostają metryki, a wady wypisywane są już w przeglądzie miotu no i jest dopisek, że pies niewystawowy.
  2. 6mc to już dość dużo, jak na szczeniaka. Proponuję udać się na szkolenie dla psów starszych, ponieważ na przedszkole już za późno. Bardzo fajnie pracować i zasięgnąć porad u trenera, który szkoli psy pozytywnymi metodami. Generalnie ze skakaniem zasada jest taka, że należy psu wydać komendę np. na dół, nie wolno i przekierować jego uwagę na zabawkę. Jako, iż jest to owczarek istnieje prawdopodobieństwo, że za mało czasu poświęcacie mu na spożycie energii - częsty błąd osób z ogródkiem, ponieważ puszczenie psa luzem nie spowoduje u niego zmęczenia umysłowego. Proponuję męczyć psa więcej na aktywnych spacerach (piłeczka na sznurku, szarpanie, ćwiczenie komend) i wtedy sprawdzić, czy nadal będzie tak bardzo skakał.
  3. Emkacf

    Wychowanie

    Idźcie po drugim szczepieniu na zajęcia psiego przedszkola, gdzie nauczysz się pracować z psem. Oprócz tego musicie być stanowczy i konsekwentni. Staraj się przekierować uwagę psa np. na zabawkę.
  4. Kupcie kennel klatkę i przyzwyczajcie do niej szczeniora. Postawcie ją koniecznie w waszym pokoju, bo taki szczeniak musi być jeszcze 'w stadzie', bo czuje się niepewnie nie mając nikogo obok.
  5. Ja zawijam worek i wyrzucam to pierwszego lepszego kosza na śmieci, ponieważ najbliższy kosz na odpady psie znajduje się jakieś 10 minut drogi od domu. Sprzątam - sprzątam, więc nikt nie może mi niczego tak naprawdę zarzucić, bo nie będę biegała z psią kupą przez całe osiedle, bo tam jest jeden jedyny kosz na psie odpady, który pewnie i tak jest cały zawalony odpadami zupełnie nie powiązanymi z psią kupą.
  6. Jeżeli chciałabym, żeby pies był nieufny do obcych to nie pozwalałabym przypadkowym ludziom na głaskanie go. Najlepiej jeżeli zasięgniesz porady jakiegoś trenera, jak kształtować psa na psa stróżującego.
  7. Czemu wszyscy agitują tak za braniem ze schroniska, jeżeli ktoś chciałby z hodowli... Jeżeli jest nastawiona na konkretną rasę to jak najbardziej niech bierze ze sprawdzonej i zarejestrowanej hodowli. Jak najbardziej popieram branie psiaków z fundacji, czy też ze schroniska, jednak nie podoba mi się to, że na dogomanii ludzie potrafią nachodzić ludzi kupujących psy z hodowli. Pies ze schroniska powinien być wg. mnie bardziej przemyślany w zakupie niż szczeniak z hodowli z racji na to, że może pojawić się chociażby lęk separacyjny. Ja osobiście na chwilę obecną nie podjęłabym się wzięcia psa ze schroniska do mieszkania podczas, gdy pracuję na pełen etat, ponieważ nie byłabym pewna, czy spełnię wszystkie jego potrzeby. Jako drugi pies nie miałabym tego problemu, ponieważ nie zostawałby sam, a ja miałabym już jakąś wiedzę kynologiczną nt. psich problemów. Jeżeli w grę wchodzi wypadająca sierść i/oraz alergia to wręcz odradzam branie psiaka ze schroniska, ponieważ może wyglądać jak sznaucer, ale mieć inny typ sierści (widziałam ostatnio psa w typie ON - wyglądał totalnie jak ON, ale miał lokowaną sierść).
  8. Chyba jednak nie takie oczywiste dla wszystkich ;)
  9. Psia sierść (podszerstek) nie uczula, Uczulają wydzieliny - ślina, mocz, łój oraz naskórek. Jestem osobą dość mocno uczuloną na baaardzo wiele rzeczy i u mnie największa reakcja występuje na ślinę - polizane miejsca swędzą i pojawiają się bąble. Po wyprowadzce z domu kupiłam owczarka australijskiego i przez ok. 2-3 tygodnie męczył mnie astmatyczny kaszel. Obecnie wszystko minęło, a ja muszę tylko nie dawać się lizać i pamiętać o myciu rąk po intensywniejszym mizianiu psa.
  10. Nie wiem, czy to tobie coś pomoże, ponieważ mój pies to jeszcze mały szczeniak, ale miałam problem, ponieważ pies na tyle nakręcał się na spacerze, że czułam się, jakbym nie istniała. Na chwilę obecną pomaga mi sesja klikerowa robiona przed wyjściem na spacer - zmęczy trochę psa plus nakręca na moja osobę. Robimy kilka powtórzeń reagowania na imię, przychodzenie, siad, targetowanie (na smyczy!) i lecimy na dwór, gdzie staram się co jakiś czas wyegzekwować coś od psa, ale w nagrodę dostaje lepsze smaczki niż na dworze, czyli w domu powiedzmy ma jakieś macedy, a na dworze dostaje kiełbachę. Może nie jest to jakies mega profesjonalne rozwiązanie (sama na to wpadłam), ale u nas jak na razie działa, bo pies wtedy o wiele ładniej reaguje na mnie podczas spaceru (wiadomo, idealnie jeszcze nie jest, ale ona jest 13 tygodniowym szczylkiem) oraz lepiej chodzi na smyczy.
  11. Ja zanim kupiłam psa to przewertowałam forum rasowe oraz zapisałam się do grupy na facebooku, na której działali też hodowcy, dzięki temu miałam ogląd w sytuacji na bieżąco. Wydaje mi się (tak na zdrowy rozsądek), że Cane Corso będzie kosztował trochę więcej niż 2000, ponieważ jest to duża rasa, co za tym idzie drożej wychodzi odrobaczanie, droższe utrzymanie suki w ciąży/karmiącej. Ja za swojego owczara dawałam sporo więcej, więc Cane Corso podejrzewałabym o cenę zbliżoną i wyższą. Na prawdę polecam grupy na facebooku i fora dot. rasy :)
  12. Generalnie osoba, która szuka hodowli raczej wie, o co chce spytać, ale może komuś taka lista by pomogła. Ja pytałam głównie o charakter rodziców ze względu na to, że szukałam psa aktywnego (planujemy frisbee oraz canicross), który będzie potrafił się wyciszyć, gdyż mieszkamy w mieszkaniu i pies ma tam odpoczywać, a szaleć na dworze. Były też oczywiście pytania o badania, a reszta już w sumie bardziej ukierunkowana rasowo tzn. czy rzeczywiście tak ciężko linienie przechodzą, jak ze szczekaniem u suki itp. itd.
  13. Hej, Nie będę nikogo oceniała, ale chciałabym przytoczyć kawałek swojej historii. Jako mała (5cio) letnia dziewczynka kupiliśmy psa (na giełdzie :/), który miał być jamnikiem szorstkowłosym miniaturowym. Wyszło z tego coś przypominające dużego jamnika z lekką domieszką sznaucera na dodatek bardzo szybko wyszedł nam nóżeniec i leczenie było bardzo czasochłonne. Po jej śmierci mama postanowiła kupić Yorka. Niestety po moich usilnych próbach wytłumaczenia jej, że kupując z przypadkowego źródła może wcale ze szczeniaka nie wyrosnąć York. Mama znalazła "hodowlę" i kupiła psa, którego przywieźli nam do domu (...nie wypowiem się tu nawet) oczywiście metryki nie było mimo zapewnień mamy, że pan mówił, że jest rodowodowy ale niewystawowy i sprzeda bez rodowodu taniej (nie wiem, czemu ale mama miała problem, żeby zrozumieć, że metrykę dostaje każdy, a rodowód można sobie potem wyrobić). Na całe szczęście nie było z nim większych problemów zdrowotnych (trochę zarobaczony był, ale też bez przesady) i wyrósł nam z niego York z wadą zgryzu, aczkolwiek niesmak do mamy pozostał mi do dziś po tym wszystkim. Oczywiście kontakt z 'hodowcą' ograniczył się do przywiezienia nam psa i potem odbioru kojca, który nam pożyczył. Na początku czerwca kupiłam szczeniaka Owczarka Australijskiego. Wydałam na niego grube pieniądze i wielu ludzi nie może tego zrozumieć, bo przecież powinnam była przygarnąć jakiegoś biedaka ze schroniska - a i owszem, chętnie bym tak zrobiła i jeżeli będę się decydowała na drugiego psa kiedyś to prawdopodobnie przygarnę jakiegoś w typie lub po prostu dorosłego ze schroniska, lecz zdecydowałam się na rasowego ze względu na to, że zależało mi na tej konkretnej rasie ze względu na wygląd oraz cechy rasy. Biorąc psa ze schroniska/pseudohodowli nie dość, że nie mamy pewności, czy piesek będzie zdrowy to jeszcze nie wiemy co nam z niego wyrośnie - możemy dostać psa, który wygląda jak np. sznaucer, a z charakteru będzie totalnie odmienny, więc jeżeli zależy tobie na psie o konkretnych predyspozycjach ze względu na to, co chcesz z nim później robić oraz na wymogi rodzinne (sierść itp.) to wolałabym na twoim miejscu zaoszczędzić pieniądze, porozmawiać z rodzicami i kupić psa z hodowli, ponieważ w każdym innym wypadku nie zrobi różnicy, czy będzie to pseudohodowla, czy schronisko, ponieważ w obu tych przypadkach nie wiadomo, co z psa wyrośnie. Jeżeli chodzi o kontakt z hodowcą - nie mam tu nic do zarzucenia, a wręcz jest lepiej niż się spodziewałam, bo psy były świetnie socjalizowane, a kontakt mamy non stop. Mój pierwszy telefon do hodowli wykonałam niedługo po ogłoszeniu informacji o nadchodzącym miocie. Rozmowa trwała godzinę, a nazwałabym to wręcz monologiem, bo hodowczyni z wielką pasją opowiadała o swoich psach. Byłam informowana o aktualnym stanie psów w miarę ich dorastania, pytałam się o wszelkie pytania, które mnie nachodziły itp. itd. Obecnie mamy stworzony czat na facebooku z wszystkimi osobami, które brały psy z miotu i hodowczynią, gdzie na bieżąco dzielimy się różnymi pytaniami, sugestiami itp. oraz informujemy co tam u nas. Wczoraj dzwoniłam do hodowczyni w związku z tym, że jedno ucho nam źle idzie i chciałam wiedzieć, jak prawidłowo je podkleić i oczywiście rozgadałyśmy się o psach i rozmawiałyśmy prawie godzinę! Tego nie da tobie żadna pseudohodowla, a naprawdę kontakt z nią bardzo wiele mi daje i pomaga w niektórych sprawach. Rozważałam też jednego psa z DT w typie Aussie, jednak po dłuższym namyśle nie zdecydowałam się ze względu na to, że pracuję na pełen etat, a biorąc psa z problemami trzeba poświęcić mu na początku więcej uwagi z racji na konieczność przezwyciężenia ich, a szczeniaka łatwo przyzwyczaić do swojego trybu życia. P.S. Sierść szorstkowłosa jest najgorsza do sprzątania, ponieważ miękki spanielowy włos można łatwo zgarnąć wilgotną rękawicą/skarpetą, natomiast sierść szorstkowłosa wbija się w materiał (wiem, co mówię, bo nasz szorstkowłos żył 12lat). Jeżeli chodzi o psy nieliniejące dobre do sportu to może rzeczywiście rozważysz pudla - są bardzo ładne, jeżeli nie strzyże się ich w jakieś dziwne fryzury i nadaja się do sportu. Co do alergii to uczula każdy pies, bo uczula: naskórek, wydzieliny (mocz, łój) i ślina - ja osobiście jestem uczulona na psa i nigdy nic mi nie było szczególnego, bo nie daję się lizać. Jeżeli pies mnie poliże to automatycznie mam bąble i swędzi mnie dane miejsce ;) Rozumiem twoją mamę z sierścią psa, ponieważ z tego samego powodu moja mama chciała Yorka.
×
×
  • Create New...