Jump to content
Dogomania

Beorg

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Beorg's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Mój Nero tak samo się rozwala. Tak, teraz czuje się o wiele lepiej, nawet zaczął z powrotem szczekać. Decyzja dobra ale łatwo nie było jej podjąć. Jak miał 5 miesięcy, wpadł pod samochód i połamał tylnie nogi, od tamtej pory miał je nieco słabsze i nie wiedziałem czy da radę chodzić na jednej. Weterynarze mówili, że nie będzie problemu więc się zdecydowaliśmy. Ale stres był ogromy. Teraz się okazało, że niepotrzebnie. Co prawda, jak za dużo łazi to mu się ta noga zmęczy ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Pod górkę jeszcze mu ciężko, za to po równym zasuwa aż się kurzy. Teraz stawia dłuższe kroki więc trzeba za nim biegać.
  2. Witam ponownie. Piszę dopiero teraz, bo jakoś nie miałem do tego głowy. Decyzja była trudna ale zdecydowaliśmy się na amputację. Rana już prawie zagojona i teraz wyraźnie mu lżej - sąsiedzi też tak mówią. Chyba w ogóle nie zauważył, że brakuje mu nogi. Sam wstaje, z chodzeniem nie ma większych problemów, musi sobie tylko wyrobić mięśnie. Przed operacją wychodził na spacer, tylko po to, żeby się załatwić a teraz znowu cieszy się życiem. Jest o niebo lepiej niż wtedy. Mogłem zdecydować się wcześniej, nie męczyłby się tyle ale amputację traktowałem jako ostateczność - jak widać niepotrzebnie. Na razie jest dobrze, co będzie dalej - zobaczymy, ale nie żałuję podjętej decyzji. Jeśli nie ma żadnych przeszkód, myślę że warto. Mam nadzieję, że to komuś pomoże w podjęciu decyzji.
  3. Ponieważ mam podobny problem, dołączę się. Jako nowy forumowicz witam wszystkich, mam nadzieję, że pomożecie mi w podjęciu poważnej decyzji. Mam dobermana w wieku 11 lat i 4 miesiące. Choruje na niedoczynność tarczycy a w lutym wykryto w prawej tylnej nodze nowotwór kości. Po konsultacji z chirurgiem ortopedą postanowiłem nie amputować kończyny. Pies dostawał tylko leki przeciwbólowe i póki co, było ok. Niedawno sytuacja się pogorszyła. Nowotwór zaczął uciskać przewód moczowy, przez co ma problemy z oddawaniem moczu. Są tylko dwie możliwości, amputacja albo eutanazja. I tu właśnie rodzi się moje pytanie. Czy jest sens amputować nogę u psa w tym wieku? Jak długo może żyć po amputacji? To kwestia miesięcy czy dłużej? Czy później mogą wystąpić przerzuty? Byłem dzisiaj na wstępnej konsultacji u innego chirurga, wg niego, nie ma ku temu żadnych przeszkód. Bez tylnej łapy powinien chodzić bez większych problemów. RTG na przerzuty nic nie wykazało. Głównym problemem jest dla mnie wiek psa. Przez problem z moczem muszę się szybko na coś zdecydować. Mam nadzieję, że coś mi doradzicie.
×
×
  • Create New...