Jump to content
Dogomania

kajmanka

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

kajmanka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Je gotowaną wołowinę z marchewką i natką - wszystko zblenderowane na papkę i do tego trochę suchej karmy, namoczonej i przerobionej na papkę. Całe życie była na suchej i teraz nie chcemy jej robić wielkiej rewolucji. Ale o convalescence zapytam - dziękuje :)
  2. Nie wiem dokąd wysłane. Dzisiaj zapytam. Piecho bardzo osłabiony, dzisiaj nie chciała wstać rano. Do momentu, aż nie została zawołana na jedzenie - tutaj od razu ożywienie. Ma wilczy apetyt. Póki co, dostaje często, ale małe porcję. Schudła już 5kg więc ma co nadrabiać.
  3. Dzień dobry, witam się wraz z moją ukochaną Luną (sznaucer olbrzym 8 lat), która jest trzecią dobę po usunięciu śledziony wraz z wieloma guzami. Trafiła na operację w ostatnim momencie, po drugim pękniętym guzie.. Wszystko zaczęło się od rozwalonego paznokcia, z którym za późno trafiliśmy do weta. w związku z czym musieli jej amputować palca. I to niestety nam i lekarzom przysłoniło największy problem. Dostała zapaści, spowodowanej rozlaniem guzka, ale na tyle to było małe, że na usg nic nie wyszło, a jej stan została podejrzana narkoza... Wyszła z tego po podaniu kroplówek, leków, wit... Jej stan był raz lepszy raz gorszy i tak przez parę dni. W końcu decyzja o transfuzji krwi i kolejne usg, na którym stwierdzono, że jest wew. krwotok - stąd anemia. Ale krwotok bardzo mały, z którym miała spróbować sama sobie radzić, po podaniu krwi. Myśleliśmy, że krwotok spowodowany był mech. uszkodzeniem przez gigantyczny kołnierz, który nosiła, żeby nie lizać rany po amputacji palca... Na usg niestety wciąż nic nie było widać, poza płynem. Dostała krew, dwa dni były super, po czym całkiem się rozłożyła. Dostała silnej hipotermii temp. 35,8, ciężki płytki oddech.. Szybka decyzja czy operujemy - oczywiście, że tak, jeżeli tylko jest szansa. Dostała kroplówki na wzmocnienie i lekarze mogli zaczynać. Dopiero wtedy wyszło, że to guzy, nie jeden a wiele. Cała śledziona w guzkach. Wszystko stało się jasne, skąd to krwawienie. Luna ma olbrzymią wolę życia, jest silnym psem i operację przeżyła! Wciąż jest obolała i bardzo osłabiona.. W sumie ponad 2 tyg to wszystko trwało i na koniec ciężka operacja. Ale widać, że po niej jest dużo lepiej :) Już w dobę po operacji dostała wilczego apetytu :) Bez zmuszania również sama dzielnie piła. To co wycieli, idzie do badania. Niestety podczas operacji, nie udało się obejrzeć wszystkiego, jedynie nerki. Krwotok był bardzo silny. Wyniki wątroby i nerek, przed operacją było dobre, żadnych odchyleń. Jutro jedziemy na kontrolę i morfologię. Przeczytałam wiele historii z tego wątku. Znam rokowania przy raku śledziony. Serce pęka z żalu, morze łez wylanych.. Mam jednak nadzieje, że jeszcze zostanie z nami trochę. Najdziwniejsze jest, że choroba daje znak tak po prostu z dnia na dzień... W czwartek miałam silnego, pełnego energii i radości psa - a w piątek totalne rozłożenie.. Żadnych wcześniejszych symptomów. :( Pozdrawiam Kasia
×
×
  • Create New...