Teraz sytuacja z Gizmo przedstawia się w następujący sposób:
- inicjuje z nami kontakty (przychodzi nas pozaczepiać, gryzie nam dla zabawy palce u stóp, budzi nas wskakując na łóżko, czasem daje się posmyrać po bródce i "klacie" :D, wskakuje przednimi łapkami na kolana i gdy chodzimy skacze nam na łydki),
- okropnie się cieszy gdy wracamy z pracy (kręci z radości młynki nie zwracając uwagi na przeszkody),
- bawi się swoimi zabawkami (gdy my próbujemy się bawić z nim to ucieka i wydaje się tym wystraszony)
-reaguje na swoje imię (zawsze) i przybiega (niekiedy) gdy je usłyszy.
Mam nadzieję, że to są już jakieś postępy ale jest już tak od dłuższego czasu. Gizmo nie pozwala na zainicjowanie kontaktu z nim przez nas, przez co ciągle załatwia się w domu i nie możemy jeszcze z nim rozpocząć jakiejkolwiek nauki czegokolwiek (ma wydzielone miejsce w domu na załatwianie swoich spraw i tam to robi).
Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc i każdą odpowiedź ;)
P.S. Niedługo się przeprowadzamy (niestety musimy) więc nawet nie wiem w jaki sposób go zabierzemy z domu, bo nie daje sie nam złapać.