jankamałpa
Members-
Posts
4288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by jankamałpa
-
Kiyoshi, przepraszam, że na wątku Bezy zwracam się do Ciebie z prośbą, ale to dla tego, że nie wiem czy moje maile do Ciebie dochodzą. Kiedyś pisałam do Ciebie i nie było odpowiedzi. Mam nadzieję, że Ci nie :"podpadłam", Ale do rzeczy, czy masz jakikolwiek kontakt ze schroniskiem w W, a może znasz kogoś kto tam jeździ i zabiera psiaki? Mam pewien chip do sprawdzenia, czy sunia została adoptowana, czy dalej tam siedzi, a może już nie żyje. Jej zdjęcie było w psach do adopcji, ale zostało zdjęte i to już dawno, a ja dopiero teraz sprawdziłam, że nie ma jej w żadnej bazie, a jeśli została adoptowana to powinna być w bazie SAFE Animal i obawiam się najgorszego albo nie żyje albo jeszcze tam siedzi.
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
jankamałpa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Trzymamy :) -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
jankamałpa replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przejrzałam jeszcze raz cały wątek od początku. Zawsze są trzy wyjścia z trudnej sytuacji i tak też jest w tym przypadku, Z tym, że tutaj nie ma dobrego rozwiązania, każde jest złe, ale na któreś trzeba się zdecydować. Pierwsza opcja: robimy tak jak do tej pory, czyli wabimy psa na podwórko i czekamy aż sam zdecyduje się na nim pozostać. Oczywiście istnieje ryzyko, że psu może się coś stać jak będzie biegał wolno. Druga opcja: łapiemy psa w klatkę łapkę i zamykamy w kojcu, docelowo na podwórku, czy w domu tu gdzie teraz jest. Ryzyko, czy pies przeżyje kolejne łapanie i zamknięcie, czy jego serce wytrzyma kolejny stres? Trzecia opcja; łapiemy psa w klatkę i zawozimy do innego DT np. i tutaj cytuję z poprzednich stron:"400zł u Lilutosi w domku z karmą i prac a nad psiakiem, u Lilutosi był Aramis i inny psiak ,dzikusy, które potem siedziały na kolanach". Ryzyko, jak wyżej, czy Grześ to przeżyje? Nie jestem osobą decyzyjną, nie chcę się mądrzyć i nie mówię co ja bym wybrała. Nie ma dobrego rozwiązania i każde działanie nawet w najlepszej wierze może skończyć się nieszczęściem. Podobno jestem optymistką, ale tutaj pesymizm do bólu, obym się myliła. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
jankamałpa replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja nie jestem zwolenniczką złapania i zamknięcia Grzesia w klatce, przecież ten pies "zwariuje" w zamknięciu, ale ze mnie żaden specjalista, tylko psa mi szkoda bo nic dobrego dla niego z tej pomocy nie wyniknie.