Witam, mam suczkę (prawie 2 lata) west highland white terrier, sunia jest bardzo żywiołowa i kochana, niestety dziś znów zauważyłam że kuśtyka na prawą tylną łapkę, nie robiłam paniki z tego powodu bo kiedy problem się pojawia zwykle na drugi dzień nie ma po nim już śladu, jednak martwię się że te pozornie łagodne epizody, mogą zwiastować większy problem. Suczka waży prawidłowo (8 kilo), karmiona jest dobrą karmą, obecnie bosch soft kaczka z ziemniakami )skład karmy to 60 % kaczka i reszta to głównie ziemniaki, wcześniej dostawała Britta premium z kurczakiem, ale ponieważ wyraźnie jej się znudził to zmieniliśmy. Planuję udać się z psiną na RTG czy USG, ponieważ u nas w mieście choć jest kilku weterynarzy żaden nie ma odpowiedniej aparatury, weterynarz stwierdził, że skoro to krótkotrwałe to nie ma się czym przejmować, ale ona jest moim oczkiem w głowie i jednak się martwię, chciałabym zapytać, co to może być i czy może to zwiastować jakieś większe problemy? Wiem bez badań nikt mi dokładnie nie odpowie, ale chciałabym wiedzieć na co mam się przygotować finansowo i psychicznie. Prócz tego sunia jest zdrowa i pełna życia, kiedy kuśtyka to i tak biegnie i się cieszy, no ale z jakiegoś powodu nie stawia tej łapki normalnie, jak mówiłam nie dzieje się to często ani nie trwa długo. Dodam też że suczka kiedy do nas trafiła była nieco zabiedzona i jak się okazało zarobaczona, czy mogło to wpłynąć na jakieś problemy z rozwojem stawów?
Piszę o stawie, bo nie raz oglądałam jej łapkę od spodu i absolutnie nic tam nie widać, pazurki odpowiedniej długości, poduchy całe, nic się tam nie dzieje.