piszę co u nas - niestety nie widac super poprawy. Zaczynam zauważać dziwne zależności związane ze stanem psa.
1. Dzisiaj przy dokładnym oglądaniu sierści z latarką na czole znalazłam 2 zasuszone kleszcze -najpierw zauważyłam mocno zaróżowione miejsce - zaczęłam grzebać - i masz! Dwie napite, spłaszczone i zasuszone już sztuki!!! Wokół oczywiście skóra różowa aż do bólu.
2. w tej chwili pies ma mega różową skórę tylko w miejscach, gdzie sierść ma kolor biały. Tam gdzie jest brązowa skóra ma dużo lepszy kolr - zdarzają się rumienie, ale jest to raczej lekkie zaróżowienie.
3. Okazało się, że pies był leczony na nużycę! Jutro pojadę pobrać zeskrobinę, bo widzę, że skóra wokót oczu jest jakby zgrubiała.
4. Przez kilka dni wydawało mi się, że stan się polepsza, ale dzisiaj wieczorem przy "przeglądzie" stwierdziłam, że to chyba tylko moje wrażenie, bo skóra nadal jest mocno zaogniona, na szyi zaczęła się drapać, w ciągu 2-3 godzin pojawiło się bardzo mocne zarózowienie skóry, sierść się jakby przerzedziła, pojawił się świąd w tym miejscu. Popsikałam to octaniseptem i zawinęłam bandażem. Suka ma też (tak mi się wydaje) bardzo wrażliwą skórę na dotyk - pomijam fakt, że jak widzi, że coś mam w ręku, to boi się podejść, to kiedy ją drapię, to noga jej chodzi tak jakby chciała się drapać a kiedy ją dotykam to odskakuje albo się wzdryga.
Boże!! Nie mam pojęcia co temu psu dolega! Tak mi jej żal - jest bardzo wesoła i towarzyska - spedzamy dość dużo czasu razem. Czy to alergia?? Tak sobie ostatnio myslałam i szperałam w necie idoszłam do pewnych wniosków, nie wiem czy właściwych:
Suczka zakażona jest bakterią ropy błękitnej. Jest ona bardzo groźna i dla ludzi i dla zwierząt - ciężko się jej pozbyć. Suka ewidentnie ma obniżoną odporność o czym świadczy przebyta nużyca i ogólnie obecny stan. Bakteria ta ma zdolność do tworzenia barwnika, również czerwonego i może dlatego ta skóra jest tak mocno zaczerwieniona??? A te ogniska zapalne w postaci ropnych wikwitów również są objawem tegoż zakażenia - chyba sama nazwa wskazuje - bakteria ropy błękitnej.... Ale to by wskazywało, że nie ma alergii? Najgorsze jest to, że nie mam kasy na specjalistyczne badania typu testy alergiczne... Prosze, piszcie jakie macie podejrzenia, pomysły - im więcej ludzi się tu wypowie tym lepiej
ps. czy jakiekolwiek znaczenie ma fakt, że stan nie polepszył się przy podawaniu encortonu?? i jeszcze jedno - zmiany pojawiają sie tylko na tułowiu i szyi.