-
Posts
122 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Gdańsk
Contact Methods
-
Signal
7730434
rodzina_rr's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='WŁADCZYNI']Jak dla mnie reakcja po odciągnięciu jest zbyt późna[/quote] Ale z tego wynikałoby, że można w ogóle nie reagować "po", bo jest za późno. :shake: Czy brak reakcji nie będzie odebrany jako przyzwolenie?
-
Byłam świadkiem takiej sceny: sredni kundelek spuszczony ze smyczy zaatakował hszczaka na smyczy. Kiedy psy odciągnieto od siebie, pani kundla zaczęła wrzeszczeć na swojego, szarpać go (już na smyczy) i parę razy go walneła, nie zbyt mocno. Jak zachować się, kiedy pies zaatakował ? Pomijam, że pańcia winna, bo winna czy nie, jakos trzeba potem psu dać znać, że takich zachowań się nie akceptuje. Co wtedy robić?
-
Nikt otwartym tekstem nie odpowie na Twoje pytanie - regulamin:shake:. Ale poczytaj forum, na pewno znajdziesz jakies wskazówki.
-
Labradorka Uratowała życie Tonącemu Chłopcu
rodzina_rr replied to Mirabel's topic in Labrador retriever
:lol::lol: Fajnie, że ktoś wyciągnął wątek do góry. Przypomniałam sobie tę historię i jakoś tak milej mi się zrobiło:loveu: -
Pilnie Proszę O Pomoc Agresywny Samiec Do Innych Samców
rodzina_rr replied to Daria_13's topic in Agresja
Skoro dopada Cię stado psów, to naprawde trudno mi coś doradzić. Ja jeżeli napotykam na swej drodze jednego psa, to patrzę jak ustawiają się psy wobec siebie: jeśli którys ustawia się bokiem, to informuje tego drugiego: "uspokój się, nie chcę z tobą zaczynać". Podobnie jeśli któryś odwraca głowę w prawo lub lewo, oblizuje się albo podnosi łapę. Ostatnio podchodzę pomału i NIE NA WPROST tylko w miarę mozliwości bokiem, po łuku. Uczę Medora, że jak mu daję komendę "noga", to nie może się wysuwac ani na krok. Dzieki temu nie wyrywa się do przodu jakby chciał zjeść przeciwnika, a ja podchodząc pomału mam czas obserwować zachowanie psów. I podchodzę na luźnej smyczy, daję spokojnie komendę "przywitaj sie". Ona zwalnia "noga". Jak się przywitają, mówię "idziemy" i bez problemu (ostatnio) idziemy:) -
Pilnie Proszę O Pomoc Agresywny Samiec Do Innych Samców
rodzina_rr replied to Daria_13's topic in Agresja
Proszę bardzo: Turid Rugaas "Sygnały uspakajajace. Jak psy unikają konfliktów" -
Pilnie Proszę O Pomoc Agresywny Samiec Do Innych Samców
rodzina_rr replied to Daria_13's topic in Agresja
Dario, sądzę, że niewiele można Ci doradzic:roll: poza tym, żebyś poszukała szkoleniowca, który poradzi Ci i nauczy, jak zachowywac sie w takich sytuacjach jak opisałaś. Może pomogłoby Ci też poczytanie forumowych wątków o agresji i wychowaniu. Szkoleniowiec mojego psa pożyczył mi ostatnio książkę o tym, jak psy dają sobie znaki, żeby uniknąc konfliktu. Całkiem inaczej zaczełam patrzec na to, jak Medor podchodzi do innych psów a one do niego. Myślę, że dzięki książce unknęłam już kilku spięc, bo dowiedzialam się jak "umiejętnie" podchodzic i witac się z napotkanym psem. Pozdrawiam:multi: -
[quote name='WŁADCZYNI']a jak szybko przeszłas od komend w domu do tych na dworzu? Spróbuj znaleść odległość w której psa nie interesują inne psy i nagradzaj, później kawałeczek bliżej psa i nagradzaj, tak żeby pies osiągał sukces ciągle. Upierdliwe, ale daje efekty. Może jakaś fajna zabawka?[/quote] Od samego początku tak miałam, że w domu ideał, a na dworze głupek. Nie przychodził natychmiast, udawał, że nie słyszy i takie tam. Aż doszlo do tego, że pozwolił sobie raz zwiać, drugi raz zwiać. I wtedy zaczęłam bardzo uważnie pracować na dworze. Przestał być spuszczany ze smyczy, zresztą do dziś chodzi na lince. Na to wszystko nałożyło się jego dojrzewanie i wciągu dosłownie dwóch-trzech miesięcy przestał być przyjacielem każdego spotkanego człowieka i zwierzęcia. No, wtedy wziełam się ostro do roboty - zaczełam go szkolic z trenerem. Udoskonaliłam wiele rzeczy, których nauczyłam go wcześniej, ale ze startem do innych psów jest tak, że raczej się ich zaucza niż oducza. Poprosiłam szkoleniowca, żeby parę razy wyszedł z nami na plac, gdzie jest pełno psów i poprawił moje i Medora zachowanie w tych razach. zaczynamy w czwartek. Ja stale mam wrażenie, że jest postęp - pies pracuje coraz lepiej, coraz więcej nam wychodzi. Ale w takich sytuacjach, jak np. miałam w sobotę, gdy cisnął mi się pod nogi, bo po drugiej stronie ulicy zobaczył psa, to zaczynam wątpić. Cudem, że się na nim nie przewróciłam i nie zaciągnął mnie (i siebie) pod przejeżdżający samochód.:mad::angryy: W programie jest jeszcze kastracja, ale wstrzymuje się tym do czasu, jak już pozbędę się nadziei (złudzeń:roll:), że nad tym zapanuję. bardzo dziekuję wszystkim za rady. naprawdę je wykorzystuję:lol:
-
[quote name='WŁADCZYNI']A probowałaś podawania smaczków z ust? Spojrzenie - wyplucie smaka w psa. [/quote] To jest tak: w domu, jak widzi, że mam coś w ustach i spodziewa się dostac, siada i gapi się, jakby miał mnie zahipnotyzowac. To jest skupienie! Zresztą w domu wszystko robi jak pies pokazowy:evil_lol: Na dworze: coraz częściej robi to, co ja chcę, ale wtedy gdy nie ma jakiegoś psa w pobliżu. Pojawia się pies - ja nie istnieję, no prawie:angryy:
-
[quote name='Martens']Wydaj psu kilka komend. Siad, leżeć, potem trochę chodzenia przy nodze z niespodziewanymi zakrętami, i znowu leżeć, itd. - kiedy tylko siedzi, ma za dużo czasu na myślenie :evil_lol:[/quote] Właściwie, to chodzi mi o to, jak koncentowac go na sobie w takiej sytuacji jak opisałam, a nie co robić, żeby odwrócic uwagę od "przeciwnika" w ogóle - z tym sobie raczej :lol:radzę. On nie łapie w takich razach mojego wzroku :mad:
-
[quote name='Marta i Wika']I wtedy skupienie, patrzenie na Ciebie, smakołyki jeden za drugim. [/quote] Jak tylko widzę, że mój pies się jeży i zwalnia, żeby capnąć jakiegoś przechodzącego obok psa, daje komendę "siad". Siada, ale łeb mu chodzi naokoło, kark zjeżony i tylko czeka, żeby runąć na wroga. I nic go wtedy nie interesuje - ani smakołyk, ani piłka:angryy: Nawet jak stanę na linii jego wzroku, próbuje tak wyciągnąć łeb, żeby stale mieć "przeciwnika" na oku. Jak wtedy skupiać go na sobie? Stale ćwiczę, w domu nie spuszcza ze mnie oka, a na dworze przeciwnie, wcale mnie nie zauważa. Albo ćwiczy, niby skupiony, a jak tylko na orbicie pojawia się sie inny pies, mój porzuca wszystko i gdyby nie linka, to zero kontaktu ze mną.:angryy:
-
[quote name='Belga']O tym pisałam na pierwszej stronie tego wątku. [/quote] Ach tak, myslałam, że chodzi o jeszcze jednego psiaka. :oops:
-
[quote name='Belga']AMuszę Cię pocieszyć, że mój pies też po kastracji błyskawicznie przytył, lecz po pewnym czsie wrócił do poprzedniej wagi.[/quote] A co z zachowaniem, osobowością? Stał się ciapą :shake:czy jest tak, jaki był:lol:?
-
[quote name='magia85']Tak jak w temacie: Ośrodek szkolenia psów PASTEL [URL="http://www.szkolapastel.pl"]www.szkolapastel.pl[/URL][/quote] Sorry, nie zorientowałam się, ale ludzie z okolicy pewnie wiedzą, o co chodzi:lol:. A sprawdziłaś, czy nie ma na forum opinii na temat tej szkoły?
-
[quote name='magia85']Piszę, gdyż byc może jakiś forumowicz skończył kurs w tej szkole i mógł by mi napisac jak przebiegał kurs,ile sie piesek nauczył,a ile przewodnik:evil_lol: [/quote] Napisz, o którą szkołę Ci chodzi, gdzie? :razz: