Hej,
A jakoś w miarę może być. Chyba nie mam czasu mocno tęsknić, choć to głupio brzmi Obowiązki w pracy pod koniec roku daja się we znaki mocno. Niby od poniedziałku jestem na zaległym długim urlopie, ale od wczoraj przyjeżdżam ogarniać pewne sprawy, które za mnie nikt nie zrobi
Do tego sprawy remontowe też się ciągną, że już jesteśmy wściekli
Znajomi podpytują "czy juz jest..." Na co odpowiadam, że nie mamy teraz czasu, za dużo obowiązków, żeby wziąć jakąś psinkę i żeby siedziala dniami w domu Po nowym roku myślę, że na pewno, ale kiedy - nie wiem...
Cały czas mnie kusi i oglądam biedactwa i codziennie chcialabym każdego
Pomagam teraz dziewczynie, którą znam z pewnej dziedziny życia. Jak się dowiedziałam, że zajęła się pomocą psiakom od roku, to zorganizowałam zbiórkę... która przed świętami okazała się totalną klapą...
To moja chyba czwarta zbiórka w ciągu roku, bo wcześniej nie wpadłam na ten pomysł... Ale chyba ostatnia... mam tak ogromną masę znajomych, a wpłat kilka... Zawsze od tych samych przyjaciół... Natomiast od trzech bliskich plus ja, nazbierałam chyba z 6 paczek fantów na bazarki, więc mam nadzieję, że przyniosą one trochę pieniążków... oby