mam tyci problem. mloda zaczela szczekac na wiekosc psow, ew nakreca sie jak jakiś szczeka na dworze nawet jak go nie widzi. Ostatnio to o 2 w nocy zaczela szczekac bo cos ja ze snu wyrwalo ( to jeszcze moge zrozumiec bo sie mogla wystraszyc)
. Ale to nie takie pojedyncze szczekniecie tylko takie ze az sie jeży.
duzo sie mowi ze psa za szczekanie sie nie kaze bo tak jak człowieka za mowe. Ale to pewnie napisała osoba co ma cichutkiego pieska :P:P
Ktos ma jakis pomysl jak to ogarnac.