Jump to content
Dogomania

Monika1500

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

243 profile views

Monika1500's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

13

Reputation

  1. http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,20807301,komandos-henio-spod-wiaduktu-moglby-miec-dom-ale-nie-pozwala.html#TRrelSST Przesyłam także link do artykułu z Gazety Wyborczej. Na szczęście już nieaktualny ale...ZOBACZCIE ZDJĘCIA I FILMIK - Heniu śliczny :-) I teraz, z perspektywy szczęśliwego zakończenia można sie naszym gwiazdorem zachwycać ;-)
  2. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za te miłe słowa!!!! :-) :-) :-) Nie tylko moja to zsługa! I to prawda - największą nagrodą jest dla mnie widok Henia na ciepłej kanapie :-)
  3. Złapałam małego komandosa metodą ,,tradycyjną" czyli za kudełki na karku :-) Krótko mówiąc ,,gołymi rękami" :-) Prób było setki ale w końcu się udało :-) Niestety ja nie mogłam go adoptować bo mam już dwa adoptowane pieski. Trafił do ludzi, którzy także od długiego czasu dokarmiali Henia pod wiaduktem. Zadeklarowli się, że jeśli uda mi sie go złapać, to go do siebie przygarną. I tak się stało :-) Budowałam zaufanie rekordowo długo... ale...UDAŁO SIĘ !!!!
  4. Witajcie:-) Mam wielką przyjemność Was powiadomić, że Henio - Komandos ze Sroczych Gór nareszcie został złapany :-) Co więcej - cudownie i szybko zaaklimatyzował sie u nowych opiekunów, przypomnial sobie ,,normalne" psie zachowania i na drugi dzień już wpakował się swoim opiekunom do łóżka i do serca :-) Jest szczęśliwy i kochany. Kolejną zimę spędzi jako kanapowiec... W ogóle nie tęskni za wiaduktem i tzw. ,,wolnością". Chyba nikt juz nie wierzył, że się uda, ale udało się - mamy szczęśliwe zakończenie tej historii :-) Pozdrawiam :-)
  5. Witam :-) Heniu jest cały i zdrowy i ma nową ksywkę - Komandos. To dlatego, że tak niestrudzenie nie pozwala się złapać... Ostatnio jakieś stowarzyszenie na niego polowało. Dzwonili do mnie, że napewno im sie uda bo mają bardzo duże doświadczenie.... No życzyłam im sukcesów, ale.... Henio znów okazał się sprytniejszy! Jest w miarę w dobrej formie (jak na psa żyjącego w lesie od dwóch lat) , ale martwię się bo kleszczy wisi na nim taka ilość, że strach pomyśleć jakie będą tego konsekwencje... Oczywiście nadal codziennie jeżdzę z cateringiem. Jest też sporo innych osób, które go dokarmiają, mniej lub bardziej systematycznie. Pozdrawiam:-)
  6. Witam :-) u Henia wszystko w porządku. Przetrwał jakoś mrozy siarczyste...przywozilam mu częściej ciepłą wodę i jedzenie. Zresztą nie tylko ja. Teraz Tarzan jest w dobrej formie, choć moim zdaniem jest już lekko przygłuchy :-( Mimo to biega i cieszy sie na mój widok, patroluje okolice i jest nadal bardzo ale to bardzo ostrożny i czujny. Futro mu wyrosło okazałe - jak małemu chau chau :-) Postaram sie później wrzucić fotkę aktualną :-) Pozdrawiam :-)
  7. Tak oczywiście mam nadzieję, że nikt nie zrozumie tego dosłownie i nie pojedzie do lasu biegać za Heniem...właśnie także tego się obawiam, że ktoś Heniowi zrobi ,,niedźwiedzią" przysługę. Może to było nierozsądne pisać o tym na forum..Mam cały czas nadzieję, że historia Henia jednak będzie miała szczęśliwe zakończenie....
  8. Ja także przepraszam, że tak odpisałam - wiem, że nie w złej wierze Pani to napisała. Ale nawet Pani nie wie ilu już mam ,,doradców". Heniu jest właściwie już ,,celebrytą". Mnóstwo ludzi wie o nim. I mnóstwo ludzi próbuje go złapać lub doradzać mi jak mam to zrobić... Tymczasem jest coraz trudniej. Bo Heniu co jakiś czas ,,cofa" się - tzn to, co wypracuję z nim (nieraz przez dlugie tygodnie) znika z dnia na dzień, bo ktoś próbował rzucać sie na niego, okrążać teren, podrtruwać, rzucać koce itd... Pies stał się ,,mistrzem uników". Dałam mu ksywkę ,,Tarzan ze Sroczych Gór", bo Srocza Góra to jego teren. Na mój widok cieszy się jak moje własne psy - biega, skacze, macha ogonem, popiskuje, ale nic poza tym. Nie pozwoli się złapać. Też serce mi pęka z rozpaczy jak leje deszcz , noce są już coraz zimniejsze. :-((( Moje psy leżą przed kominkiem w domu a Henio tam.... :-((( Jest mi z tym okropnie źle.
  9. Ps. dobrze, że to młody i silny pies, bo nie wiem też jak długo wytrzyma nieustanne ,,podtruwanie" go tabletkami usypiającymi. Już od kilku osób słyszałam, że waśnie tak próbowały go złapać (oczywiście bez skutku...). Z każdej strony jest też ruchliwa ulica - cud, że odurzony nie wpadł pod samochód... Bo na trzeźwo będzie mu znacznie łatwiej unikać śmierci pod kołami :-(
  10. Ps. dobrze, że to młody i silny pies, bo nie wiem też jak długo wytrzyma nieustanne ,,podtruwanie" go tabletkami usypiającymi. Już od kilku osób słyszałam, że waśnie tak próbowały go złapać (oczywiście bez skutku...). Z każdej strony jest też ruchliwa ulica - cud, że odurzony nie wpadł pod samochód... Bo na trzeźwo będzie mu znacznie łatwiej unikać śmierci pod kołami :-(
  11. Dzień dobry! Henio ma sie dobrze, jest tam gdzie był. Dokarmia go i próbuje złapać jakieś 10 do 15 osób - nieustannie ktoś na niego poluje, dlatego właśnie Heniu głównie ukrywa sie w lesie i jest potrójnie czujny... Była tam już straż miejska, policja, hycel, Dziewczyny z klatką oraz wielu indywidualnych ,,szeryfów", co to lepiej wiedzą jak tą sprawę załatwić...Właśnie dlatego Henio jest tak bardzo czujny. Jeśli Pani sugeruje, że ktoś tu świadomie ,,skazuje" Henia na kolejną zimę na mrozie, bo nie wpadł na pomysł poproszenia kogoś o pomoc to serdecznie zapraszam - proszę dołączyć do grona ,,polujących" ;-) życzę powodzenia...Jeśli już Pani skutecznie go złapie, to proszę dać mi znać, ponieważ jestem tam CODZIENNIE. Proszę też dać mi znać, co po złapaniu Pani zrobi z Heniem - weźmie do siebie? Bo pies żyje w lesie już prawie dwa lata i myślę, że schronisko teraz go zabije. Tam gdzie jest ma ciepłą budę, furę jedzenia, i wolność, to juz jest jego świat. Lepiej będzie miał tylko wtedy, jeśli ktoś go przygarnie do własnego domu i poświęci mu mnóstwo uwagi, żeby go socjalizować, od nowa lub od poczatki uczyć przebywania z ludźmi. Czy Pan /Pani tak zamierza zrobić? Tak, czy owak - nikt tu nie ,,skazuje" na nic psa...To nie jest zamknięty teren ani mój ,,własny" pies - dlatego serdecznie zapraszam - proszę przyjechać i uratować Henia! Pozdrawiam, Monika
  12. Witajcie - niestety dziś nam się nie udało. ...było bardzo bardzo blisko ale Henio był od nas sprytniejszy...jutro probujemy znów;-) Dziękuję i do jutra:-D Kochani Wspierajacy- nie puszczajcie kciukow;-)
  13. Kochani i Kochane Wspierające Heniusia Dobre Duszki - dziękuję, dziękuje, dziękuje :-) Trzymajcie kciuki w sobotę, żeby się udało!
  14. Tak oczywiście - ma Pani rację, lepiej go teraz nie spłoszyć :-)
  15. Witam Wszystkich serdecznie Dzisiaj delikatnie spróbuję - może uda mi się założyć obrożę, będę bardzo ostrożna, żeby się nie ,,obraził" i nie zniknął na kilka dni. Nieraz tak robił - np. jak próbowałam mu kropelki na pchły zakropić to focha miał cztery dni. Przychodził tylko zjeść jak ja sobie poszłam;-)
×
×
  • Create New...