Sznaucerka, Szelma :) na małe i średnie psy reaguje raczej obojętnością, strachliwa w stosunku do dużych psów, ale reaguje już znacznie lepiej bo kiedyś reagowała agresją, teraz zjeży się i tyle. Nie szczeka, nie warczy, nie ciągnie na smyczy. Na spacerze w stosunku do innych psów jest neutralna. Pazur pokazuje gdy zobaczy kota, wtedy faktycznie ma moc jak dwulatek :). Ostatnio wpadli znajomi z kundelkiem przypominającym trochę jamnika, ale bardziej wyrośniętego. Psy zapoznały się u mnie na ogrodzie (w sumie mało neutralny teren), kazałem spuścić ze smyczy psiego gościa. Szelam na początku zjeżyła się i zaczęła na niego szczekać, ale trwało to może z 30 sekund po czym każdy poszedł w swoją stronę ogrodu. W domu oba psy też miały ze sobą styczność. Szelam obwarczała go raz tylko gdy gość stanęła jej w przejściu, pozwoliła mu się napić ze swojej miski. Mam nadzieje, że to da jakiś minimalny zarys jej charakteru.
Na dobrą sprawę w domu łącznie z dojazdem nie ma mnie prawie 10h :/. Wiem, że to bardzo długo. Staram sobie wszystko zaplanować. Plan mam taki, że jeśli bym wziął szczeniaka to biorę tydzień wolnego, następnie tydzień moja kobieta. Liczę, że młody przez ten czas się nieco oswoi z nową sytuacją. Po tych dwóch tygodniach zaangażuję może kuzynkę, która jest cały czas na miejscu i mieszka po sąsiedzku, żeby go pod moją nieobecność wyprowadziła 2-3 razy na ogród w celach fizjologicznych.
Zastanawiam się jeszcze nad kennel klatką tylko też nie wiem czy to dobre rozwiązanie skoro seniorka sobie luzem biega po części domu?
@taks również myślałem o kwestiach, o których napisałaś i biorę je pod uwagę dlatego też jestem tutaj na forum i piszę z Wami bo lubię podejmować przemyślane decyzje - w szczególności, że są to decyzje na kilkanaście lat :). Co myślicie o wspomnianej kennel klatce?
Dodam na jeszcze, że zarówno weterynarze z kliniki, jak i fryzjerka "szelmuchy" robią zawsze na nią duże oczy i dają jej max 9 lat. Komu bym nie powiedział, że w październiku będzie miała 15 to przeciera oczy :)