Podzielę się pewną obserwacją. Gdy mieszkaliśmy w Krakowie, obroża Foresto nie sprawdzała się w stu procentach. Nasza Bystra przynosiła po kilkanaście kleszcze dziennie z czego około 2-3 wbijały się a reszta zachowywała się jak struta i generalnie uciekała z psa. Teraz mieszkamy już prawie dwa lata w Lublinie i z naszych obserwacji wynika, że:
1. Obroża Foresto działa tu w stu procentach! Kleszczy jest tak samo dużo, ale żaden (!) w poprzednich dwóch sezonach nie wbił się.
2. Obstawiam, że w Lublinie przeważa inny gatunek kleszczy [większy, bardziej okrągły odwłok, cały brązowy - kleszcz łąkowy (?)] nie odporny zupełnie na obroże Foresto w przeciwieństwie do tego z Krakowa [kleszcz pospolity - z czerwonym, bardziej podłużnym odwłokiem].
Może komuś ta obserwacja pomoże, w wyborze zabezpieczenia jeśli zastanawia się nad tą obrożą i mieszka w Krakowie bądź Lublinie.