witam :)
mam pytanie, które nie bardzo wiem gdzie umieścić, więc po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam że zrobie to tutaj.
mam 1,5 psa ze schroniska jest u nas od prawie miesiąca. Sprawa tyczy się uszu Krótkiego.. Ma je niesamowicie brudne :shake: ale to nie jest istota.. chodzi o to, że on nie da sobie tych uszu ruszyć ! Ma różną paletę zachowań od warczenia a nawet podgryzania do zasłaniania uszu. Jeśli uda mi się dostać jego ucho w swoje ręce (:evil_lol: ) (a staram się być bardzo delikatna) i jest przez moment spokojny to potem zaczyna się turlanie po podłodze i zachęcanie mnie do zabawy.
Spekulowaliśmy z mężem, że dlatego nie da sobie ruszyć tych uszu bo miał jakieś przykre przeżycia.. no ale znowu czasami jest tak że poprostu uważa to za zabawe :roll:
wogóle zauważyliśmy, że boi albo raczej nie chce aby dotykać jego strategiczne miejsca na ciele :diabloti: no i.. głowe..
da się go przyzwyczaić do pogłaskiwania po brzuchu uszach głowie ?
no i te uszy bym chciała mu wkońcu umyć.. :evil_lol: