Jump to content
Dogomania

Krótki

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

About Krótki

  • Birthday 01/22/1976

Converted

  • Location
    MałaWieś ;)

Krótki's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. witam :) mam pytanie, które nie bardzo wiem gdzie umieścić, więc po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam że zrobie to tutaj. mam 1,5 psa ze schroniska jest u nas od prawie miesiąca. Sprawa tyczy się uszu Krótkiego.. Ma je niesamowicie brudne :shake: ale to nie jest istota.. chodzi o to, że on nie da sobie tych uszu ruszyć ! Ma różną paletę zachowań od warczenia a nawet podgryzania do zasłaniania uszu. Jeśli uda mi się dostać jego ucho w swoje ręce (:evil_lol: ) (a staram się być bardzo delikatna) i jest przez moment spokojny to potem zaczyna się turlanie po podłodze i zachęcanie mnie do zabawy. Spekulowaliśmy z mężem, że dlatego nie da sobie ruszyć tych uszu bo miał jakieś przykre przeżycia.. no ale znowu czasami jest tak że poprostu uważa to za zabawe :roll: wogóle zauważyliśmy, że boi albo raczej nie chce aby dotykać jego strategiczne miejsca na ciele :diabloti: no i.. głowe.. da się go przyzwyczaić do pogłaskiwania po brzuchu uszach głowie ? no i te uszy bym chciała mu wkońcu umyć.. :evil_lol:
  2. Witam :) Halti wogóle nie zdało egzaminu :| Krótki wyprawiał wszystko by wydostać się z tego "dziwnego urządzenia" no i.. udało mu się, obtarł przy tym brodę a uspokoić się go niczym nie dało. Halti poszło do kosza.. Ale są efekty ćwiczenia na luźnej smyczy... co prawda nie mogę z nim wyjść normalnie za bramę ogrodu, ale bierzemy 10 metrową linkę i wybiegamy na pola. Pies się szybko męczy i wtedy wracamy inną drogą już ulicą - jest spokojny i pamięta wszystko czego się uczył :cool3: Jednak wydaje mi się że to może nie zdać egzaminu bo on nie ciągnie tylko wtedy gdy jest zmęczony :| a jak chciałabym z nim wyjść gdy jest nie zmęczony ? Nie będzie się dało zawsze ? :| czy on zrozumie ? proszę o opinie, podpowiedzi, porady itp :) pozdrawiam :)
  3. Witam :) Opowiem może jak nam idzie praca.. No więc Krótki w ogrodzie chodzi na luźnej smyczy pięknie i tylko ogląda się za nagrodą ;) natomiast gdy wychodzimy na ulicę to co wyprawia przyprawia nas o zawrót głowy :shake: ciągnie od słupka do słupka od drzwka do drzewka wąchając, liżać itp. Zapomina o wszystkim :shake: (smakołyk, zabawka go nie ruszają) nawet jeśli przy ciągnięciu się zatrzymam to i tak nic nie daje bo on ma tyle siły (i waży tylko 10 kg mniej ode mnie:cool3: ) że potrafi mnie przeciągnąć o kilka kroków w przód byle by dotrzeć do celu jakim jest powiedzmy drzewko :-( nie wiem już co robić :-( Używałam zwykłej parcianej obroży, potem zaciskowej i nadal to samo.. :-( Nie chce stosować żadnych kolczatek itp - jak pomyśle o tych kolcach to aż mi się przykro robi... :-( Zamówiłam kantarek by spróbować.. dziś przyszedł.. być może trochę się na nim uspokoji.. a ćwiczenia chodzenia na luźnej smyczy będziemy mimo wszystko kontynuować. Może wkońcu przyniosą efekty.. Jestem dobrej myśli ;) Pozdrawiamy
  4. Mam takie pytanie.. ;) (chyba zadaje za dużo pytań) Słyszałam i wyczytałam tu na forum coś na temat butelki z wodą i ewentualnego karcenia psa w ten sposób.. tzn jeśli jest spięcie między psami lub gdy pies podgryza ręce lub inne części ciała to wtedy idzie w ruch butelka z wodą i lekko się go oblewa.. ;) Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie na ten temat ? Czy jest to zła czy dobra metoda poskromienia złych zachowań ? Czy pies nie będzie przypadkiem źle kojarzył osoby która go oblewa ? Bardzo proszę o odpowiedzi bo nigdzie nie mogę znaleźć Waszych opinii na ten temat.. chyba że źle szukam. Pozdrawiam i dziękuje
  5. Przyznam że spuszczenie Krótkiego ze smyczy było z naszej strony nieodpowiedzialne.. :oops: Naszczęście pies jest z nami. Mąż wyposażył nas w 10 metrową linke i będe ją wykorzystywać na łąkach. Ćwiczymy na okrętke w ogrodzie i chodzimy prawie bezprzerwy na spacerki :cool3: Krótki jest nieprzeciętnie narwany a jego chęć poznawania okolicy przypłacam naciągniętymi barkami i rękami sięgającymi do kolan ;) Macie jakieś ciekawe wskazówki jeszcze ? :cool3: Pozdrawiam i dziękuje :)
  6. dziękujemy coztego za odzew :lol: już dziś rozpoczeliśmy spacerowanie - mam dużo czasu bo całe dnie spędzam w domu więc będe wymęczać Krótkiego do tego stopnia że będzie się prosił aby go zanieść na rękach do domu :cool3: Krótki uwielbia ser żółty więc to wykorzystam :evil_lol: chciałam jeszcze zapytać o jedno.. mianowicie sąsiadka poleciła nam wypróbowanie gwizdka ultra dzwiękowego podczas gdy Krótki biega po polanach bez smyczy. Raz byliśmy na takim spacerku (co prawda drżałam że go już nie zobacze spuszczając go ze smyczy - bo przecież był u nas dopiero tydzień). Okazało się, że reaguje dużo lepiej na gwizdek niż nasze "głosowe" przywoływanie go czy też machanie rękami i turlanie się po ziemi :D Biegnie z idealnie nastawionymi uszami podniecony i rozanielony i przytula się do mojej nogi ;) czy to dobry omen ? :D czy może narazie dać spokój z gwizdkiem ? dziękuje i pozdrawiam ;)
  7. Witam. Dwa tygodnie temu przygarneliśmy z mężem 40 kilowego kundelka ze schroniska. Krótki ma około 1,5 roku. Niestety nie stać nas na szkolenie więc wszystkiego staramy się go nauczyć własnymi siłami. Krótki jest pojętnym psiakiem, szybko się uczy przy tym jest wesoły i rozbrykany. Do tej pory były to zabawa i nauka na podwórku. Zaczeliśmy od prostych komend (siad, leżeć), nie ciągnięcia na smyczy oraz chodzenia przy nodze na smyczy. Na podwórku wszystko wychodzi wspaniale ! :) Postanowiliśmy więc wziąść Krótkiego na spacer po ulicy... i tu wszystko uleciało.. nie reagował na żadną komende i przy tym ciągnął jak opentany ! Był bardzo pobudzony. Nie wiedzieliśmy co zrobić a co najgorsze wydało nam się że wszystko co do tej pory zrobiliśmy poszło na marne.. Zastanawialiśmy się czy nie wyruszyliśmy na drogę za wcześnie.. Nie wiemy co robić :( pomożecie ?
×
×
  • Create New...