Witajcie, jestem nowa na forum a to z racji tego, że od niecałego tygodnia jestem szczęśliwym właścicielem 2 miesięcznego szczeniaka rasy West Highland White Terrier. Nie jestem jednak osobą całkowicie zieloną w kwestii wychowania - staram się cały czas zasięgać fachowych porad dotyczących wychowania, żywienia oraz pielęgnacji. Do tej pory wychowałam dwa urocze... koty. :) No właśnie wiem co myślicie, że koty to nie psy. Owszem i racja, mają cechy wspólne, jednak to zupełnie inna para kaloszy.
O ile do tej pory udaje mi się konsekwentnie trzymać się założonego planu, który zaczął już przynosić efekty bo psiak jest naprawdę mądry (reaguje na komendę "zostaw" oraz "siad", przesypia grzecznie całą noc bo wie, że awanturą nic nie zdziała a jeśli zrobi lub zachowa grzecznie to dostanie pochwałę i nagrodę).
Zwracam się jednak z prośbą i poradą do osób, które doświadczyły podobnego zachowania szczeniaka. Otóż psiak po założeniu obroży zachowuje się, jakby się obraził (tzn. przestaje reagować na zawołanie, komendy czy jakiekolwiek inne zachęty). Zakładam, że jest to spowodowane tym, że jak się nie rusza, to nie czuje obroży (bo pewnie każdy ruch mu przypomina, że ma coś owiniętego wokół szyi). Jakby nie było, obroża jest bardzo luźno założona, dlatego też nie ma mowy, żeby go coś bolało lub uciskało. Po prostu odczuwa dyskomfort stąd to zamieszanie. Miał ją już zakładaną kilka razy na chwilę i zawsze jego zachowanie było takie samo.
Pytanie - jak się zachowywać? Czy gdy zaczyna skomleć to mu zdjąć, czy przetrzymać aż da za wygraną i zorientuje się, że takim zachowaniem nie osiągnie swojego celu? Z góry dziękuję za wszelkie cenne porady.