-
Posts
11196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pianka
-
doszło 30 zł- kaa wysłałam 382 do Murki
-
POGRYZIONY, ślepnacy Staruszek Bruno-JUŻ W DOMKU
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
jeszcze spokojnie moze dużo schudnąć, na tym zdjeciu ma smiesznie małą głowe w stosunku do reszty ciała doszło 50 zł- Zyta 40 zł- AresekSE 15 zł- Agnieszka103 wysyłam do hotelu 375 zł za maj [U][B]i alarmuje, że sa osoby które nie płacą. Bruno ma co miesiąc mniej pieniedzy na koncie, jak tak dalej pójdzie to niedługo nie będzie czym zapłacić za hotel![/B][/U] -
wydawało mi się, ze robiłam rozliczenie w połowie maja:roll: albo zjadło posty, albo mi się już miesza:shake: ok. to od 4.05 doszło 300 zł- Leyla 20 zł- Livka 10 zł- Nikus 40 zł- kaa 25 zł- bazarek wysyłam do hotelu 300 zł za maj.
-
Zbieram się i nie mogę się zabrać za napisanie:-( To miało być tylko badanie:placz: jak już wcześniej pisałam, zabierałam Sonie na rtg. Wyszliśmy wcześniej, żeby złapać jeszcze dr Dembele i spytać co z tą skórą. W ostatniej chwili go złapaliśmy, bo już wychodził. Badanie, zeskrobiny- diagnoza mucynowe zapalenie skóry. Miałam iść do niego następnego dnia jeszcze po leki, już nie zdążyłam:-( Sonia podczas tego badania była taka grzeczna..... Potem czekaliśmy na rtg. Dzień wcześniej jak umawiałam sie na rtg, nie było mowy o narkozie, ale pani radiolog powiedziała, że trzeba Sonie prześwietlić pod kątem dysplazji, a to wymaga pełnej narkozy. Nie bardzo mi się to podobało, ale jak mus to mus. Wszystko było na początku w porządku, tylko pogolili jej wszystkie łapy bo wenflonu nie umieli założyć, rtg zostało zrobione- zmiany masakryczne, łącznie z dysplazja, zwichnięciem rzepek i innymi pierdołami. W stawach stępowych na rtg brak zmian, ale podejrzenie, że coś z więzadłami było nie tak (na rtg nie da sie zobaczyć więzadeł). Potem Sonia była wybudzana, cały czas tam była pani anestezjolog. Wszystko przebiegało prawidłowo, Sonia się obudziła, ucieszyła się jak mnie zobaczyła, wyciągła łapinki i podnosiła łepek. To trwało dosłownie kilka sekund, nagle przestało jej serce bić, nie oddychała w ogóle:-( Reanimowali ją przez pół godziny, ja w pewnym momencie wyszłam, bo nie mogłam na to patrzeć, a w głowie tylko jedno pytanie co ja najlepszego zrobiłam:placz: Pani doktor mówiła, że mogła mieć chore serce, ale dziś dr Dembele obalił to, powiedział, że to prawdopodobnie ostatnia faza mocznicy była. Jedną z przyczyn mucynowego zapalenia skóry może być właśnie mocznica. Zdołałam tylko zadzwonić wtedy z pytaniem czy mam robić sekcje do Justyny i do pani z Kościanu, która była chętna na adopcje bez względu na to co wyjdzie w badaniach. Nie było sensu robić już sekcji, to jej nie pomoże, a pieniądze, które zostały niech posłużą innym psom. Koszt leków narkozy i reanimacji to 68 zł, badania wszystkie były za darmo robione. Zabrałam Sonie 2 tygodnie temu do siebie, bo chcieli ją dać z lecznicy do schroniska w Milanówku, na początku pierwotnym założeniem było, ze ode mnie ma jechać z powrotem do schronu do Rudy. Ale potem stwierdziłam- niech zostanie, niech juz nie zalicza po raz kolejny schroniska, pies rasowy szybko znajdzie dom a i ja sie nie przywiąże, bo pies nie w moim typie. Nieprawda. Owszem na początku miałam do niej bardziej neutralny stosunek, denerwowała mnie w nocy jak chrapała. Ale tak się nie da nie da się nie przywiązać do psa. W ostatnich dniach spała już ze mną zawsze na łóżku w nocy, w dzień też siedziała u mnie na łóżku, pilnowała mnie w domu, siedziała ze mną w pokoju, gdzie w sumie często mam zamknięte drzwi, czasami chciała wyjść zobaczyć czy w mieszkaniu wszystko w porządku, otwierałam jej drzwi a potem zamykałam za nią, to ta zaczynała walić łapą żeby jej otworzyć, bo ona musi mieć mnie pod kontrolą. Przyzwyczaiłam się do niej, do spacerów, karmienia, zabiegów pielęgnacyjnych (musiała mieć myte uszy co dwa dni):-(:-( Była takim aniołkiem grzecznym:-(:-( Była grzeczniejsza niż reszta psów w domu razem wzięta:-( To miał być tylko przystanek do lepszego życia tutaj, a nie po drugiej stronie:-( Wszystkie jej rzeczy jeszcze leżą, jej kocyk na moim łóżku, miseczki, wszystko jest, nie mogę uwierzyć że jej nie ma:-( Tego dnia nawet nie dostała jedzenia ode mnie, bo kazali nie karmić przed rtg:placz: To nie miało być tak, jej zdrowie zepsuli ludzie którzy mieli ją na początku, ale ona miała jeszcze żyć, zobaczyć, że sa ludzie którzy nie wyrzucą jej już nigdy:placz: dziękuje wszystkim za pomoc mój aniołek kochany:placz::placz::placz:
-
[quote name='jaanna019'] Czy ktoś może był na żebrach na shar pei world forum?[/QUOTE] Byłam i cisza, jedna osoba tylko wysłała mi pw, że jak pies jest u mnie to wyśle kase do mnie nie na schronisko. ok. podałam numer i cisza moge zrobić bazarek cegiełkowy tylko kase musze zbierać wtedy na siebie, bo schronisko nie ma pozwolenia na robienie zbiórek cegiełkowych (to akurat mały problem) i ktoś musi pomóc w podtrzymywaniu żywotności bazarku, bo u mnie przez maj i czerwiec krucho z czasem
-
Czemu tu jest taka cisza?:-( Sprawa jest prosta jak nie będzie kasy to Sonia nie będzie leczona. Nie będzie leczona to nie znajdzie domu:roll: A ja jadę na koniec czerwca do siebie do domu, na śląsk, a tam nie uśmiecha mi sie zabierać Soni:roll: ogólnie jest bardzo duże zainteresowanie Sonią, codziennie odbieram kilka telefonów. Tylko nie bardzo wiem co mówić jeśli chodzi o jej stan zdrowia, póki co proszę ludzi o zadzwonienie pod koniec tygodnia, wtedy może będzie więcej wiadomo. Wole juz ja zdiagnozowac pod każdym kątem niż zeby miała wracać z adopcji i tak już przeszła przez wiele rąk Jutro zabieram Sonie na rtg, jeśli złapiemy dr. Dembele to i jemu złożymy wizyte, bo Sonia się drapie często, ostatnio sie wydrapała do krwi:shake: W środe lub czwartek-badanie krwi, moczu. Musze jakoś zgrać to czasowo z moimi zajęciami, a nie bardzo chce chodzić do wetów którzy zedrą dużo kasy. Sonia jest grzeczna, jak aniołek, bardzo lubi dzieci, na spacerach jak tylko jakieś do niej podejdzie to jest w 7 niebie, rozdaje buziaki. Wspaniale sie wpasowała w naszą psio-kocią rodzine, uznała za stado. Jedzą razem, śmiesznie to czasem wygląda, bo po skończeniu swojego jedzenia, zamieniają sie miskami i sprzątają po sobie, czasem Sonia z innym psem pójda ta samą miske myć i dwa takie jęzory w misce latają:evil_lol: Nie ma żadnych warkotów. Raz tylko burknęła, jak dostała kostkę z zoologa, takiej zdobyczy już nie chciała oddać. Kota akceptuje, on ja już też, nawet sie zaczął o nią ocierać. Tylko jak kot szaleje i biegnie to ona za nim, ale to oczywiście jako zabawe traktuje, no kot to juz nie bardzo odczytuje wtedy zamiary Soni i na nią fuknie
-
to te krzywe łapki tutaj prawa schodzi na strone prawą bardziej i filmiki tu chyba najbardziej widać http://www.youtube.com/watch?v=x9BnTYO8fU8 po schodach http://www.youtube.com/watch?v=pm1XCWFe4qw a tu sa momenty gdzie idzie szybciej i wad w schodzeniu nie widać http://www.youtube.com/watch?v=kLT_3e2_L5c
-
[quote name='jaanna019']Wysłałam Soni 60,- sorki, że tak mało ale ledwie zipię. dziękuje, to nie jest mało :) to bardzo dużo :) [quote name='Macia']Jakby Pani się jednak zdecydowała wizytę w Kościanie możemy zrobić. ok. dzięki troche tu za cicho:shake: ani pan który chciał zobaczyć Sonie wczoraj, ani pani, która miała być dziś się nie odezwali Sonia już się przyzwyczaja do nas, wita mnie już z radością. Na spacerach chodzi już pewniej, czasami jak ma ochote poganiać to strasznie ciągnie do każdego napotykanego psa. Dostała wczoraj kostke wędzoną z zoologa, nie wiedziała na początku co z nią zrobić, a potem fajnie ja obgryzywała;) Dostaje od kilku dni karme z fundacji, pójde ja jutro zważyć, bo szczerze to nie wiem czy jej ta karma służy, chyba nie. bannerki
-
POGRYZIONY, ślepnacy Staruszek Bruno-JUŻ W DOMKU
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
wpłaty 50 zł- paula 10 zł- eski 15 zł- Agnieszka103 40 zł- malibo57 -
oglądałam poczatek na FB i tam nic o tobie nie było. wpłaty 30 zł- Jolanta W. Gdańsk 20 zł- agusiazet 30 zł- ewu 20 zł- maruda666
-
ok. dzięki z wizyta narazie sie wstrzymujemy, pani się troche wystraszyła tych krzywych łapek i tego, ze mieszka na II piętrze, ale jestem z nia w kontakcie i bardzo chce pomóc. Trzeba zrobić te rtg, pani prosiła tez o zrobienie badania moczu i krwi. O tym już wczesniej myślałam, ale chciałam najpierw uzbierać kase. mamy jeszcze takie wpłaty (jak ktoś jest pominięty to prosze o info) 10 zl- Marta K. Ciągowice 200 zł- Włodziemierz O. łódź 10 zł- Anna B. Ruda Śląska 30 zł- Dominika S. Ruda Śląska 15 zł- Alicja K. Zabrze a dzwoniła jeszcze jedna pani. jak takie zainteresowanie to może nie będzie tak źle i szybko znajdzie domek.
-
[quote name='Murka']Dzisiaj o 22.35 na TTV w Psich Adopcjach będzie to co kręcili u nas... mam nadzieję, że Plamkę też pokażą :)[/QUOTE] Chyba nie było tego, tylko co innego :/
-
Widziałam już, ale to nie są osoby z pwp, wiec raczej nic z tego. Sonia dużo pije. Denerwuje mnie w nocy, wczoraj musiałam wstawać 4 razy i jej nalewać (mam wyczulony słuch), jak zaczyna pic to wypija całą miske. Nie jest też tak, że non stop siedzi nad miska i chce pić, ale zdecydowanie więcej pije niz reszta psów razem wzięte. Nie mam jeszcze wykazu ile jest kasy na koncie- czekam. Zastanawiam sie tez jakby ją tu przemycić na sggw na zajecia studentów na rtg moze by za darmo zrobili (bez kliszy oczywiście)
-
[quote name='Basia i Barni']Pytania dotyczące programu Lira: - najbardziej odpowiedni termin to połowa lipca, zajęcia, dwa, bądź trzy razy w tygodniu. Mam nadzieję, że schronisko się zgodzi i znów wspólnie potrenujemy grupkę psiaków :-)[/QUOTE] to odezwij się do mnie na początku lipca, to ustalimy szczegóły i wybierzemy psy :D agucha- np. Stasiu? [url]https://picasaweb.google.com/114922687083105523370/StanisAw[/url] tylko on naprawde jest nieobliczalny