Mam nadzieje, że moja wypowiedz a właściwie pytanie nie zostanie źle odebrane. Ale po prostu chciałabym się poradzić doświadczonych opiekunów psów.
Chcielibyśmy (tzn ja i mój luby) mieć psa. Luby wychowywał się z psami (m.in. spaniel, labrador, owczarek niemiecki), a ja nadrabiam obecnie braki czytaniem książek na temat psiej psychologii, metod pozytywnego szkolenia itp. Nie mamy jakiś specjalnych preferencji, zależy nam głównie na tym, żeby psiak był łagodny i nie był agresywny względem innych ludzi, psów i dzieci (obecnie nie mamy ale na pewno w ciągu najbliższych 5 lat się pojawią). Wiadomo, że pies to pies a nie zabawka i nigdy idealnie spokojny nie będzie i wiele zależy od tego jak go wychowamy. Nie chce być źle zrozumiana. Po prostu są czasem psy ze skłonnością do agresji (np. wrodzoną), a ja nie chciałabym się bać własnego psa i martwić się co może zrobić innym ludziom/zwierzętom.
Dlatego nie wiemy na jakiego psa się zdecydować. Nie zamierzamy podjąć pochopnej decyzji, na właściwego czworonożnego przyjaciela poczekamy kilka lat jeśli będzie trzeba. Obecnie mieszkamy w bloku, ale w okolicy jest dużo zieleni i miejsc na spacery. Narazie jedno z nas przebywa w domu, jednak z czasem piesek musiałby być sam 8-9godz podczas naszego pobytu w pracy. Oczywiście czas po pracy poświęcilibyśmy na spacery i zabawy z psem.
Podam kilka opcji nad którymi się zastanawiamy. Pierwsza opcja to piesek rasowy, ze sprawdzonej hodowli, która zajmuje się tylko tą rasą, gdzie pieski są dobrze zsocjalizowane z ludźmi i psami. Tutaj pod względem charakteru chyba odpowiada labrador, golden retriever, coker spaniel, Flat coated retriever, seter irlandzki. Tylko czy te pieski w bloku będą szczęśliwe. I czy będą w stanie spędzić te 8-9 godzin dziennie samotnie?
Drugą opcją, która wydaje mi się bardziej właściwa to adopcja porzuconego pieska. Tutaj rasa nie ma znaczenia. Obawiam się tylko, że tutaj przyjmowałabym do rodziny pieska starszego, z niejasną przeszłością, którego nie jest tak łatwo wszystkiego nauczyć. Piesek taki ma przykre doświadczenia za sobą i w związku z tym może się różnie zachowywać. Właściwie obawiam się tylko agresji. Bo z innymi zachowaniami można sobie jakoś poradzić. Nie chce dzielić psy na "lepsze nieagresywne" i "gorsze agresywne". Po prostu nie mamy wielkiego doświadczenia i wiem że z agresywnym psem moglibyśmy sobie nie poradzić.
Czy mogę liczyć na jakieś porady? mam nadzieje, że nie zostałam źle odebrana:)