Witam bardzo serdecznie, jest to mój pierwszy post na tej stronie i jeśli piszę w nieodpowiednim temacie proszę adminów strony o wyrozumiałość i o przeniesienie tematu jeśli zajdzie taka potrzeba. Może zacznę od początku, kupiliśmy z żoną w piątek 30.01.2015 szczeniaczka rasy amstaff który urodził się 05.12.2014r. Do hodowcy mieliśmy około 100 km drogi piesek spał spokojnie całą drogę przywieźliśmy go do domu to badał teren po czym cały czas chciał być przy nas wczoraj po raz pierwszy został sam na około godzinkę rano ponieważ pojechaliśmy po niezbędne rzeczy typu miski na jedzenie i picie, obrożę smycz piłkę karmę i wędzone ucho. Po powrocie było tylko nasikane w jednym miejscu i spał na swoim legowisku które znajduje się w przedpokoju. Wieczorem pojechaliśmy z żoną oglądać mieszkanie do kupienia nie było nas około 2 godzin po powrocie do domu było troszkę nasikane w kilku miejscach a wszystkie zabawki typu butelki plastikowe piłka oraz ucho były w innych miejscach co znaczy że bawił się tymi przedmiotami ale i tym razem spał na swoim legowisku. Moje pytanie brzmi następująco czy piesek poradzi sobie podczas pozostania na około 8 godzin sam w domu ponieważ pracujemy z żoną na jedną zmianę co tydzień inna w tym tygodniu będziemy mieć nocki od 22-6 rano. Chodzi o to żeby nie skomlał i nie 'płakał' jak nie będzie nikogo w domu. Jest jakiś sposób na to aby piesek nie czuł się źle zostając sam na tyle czasu? Drugim problemem jest gryzienie czasem delikatnie a czasem na prawdę dość mocno czy to mu z czasem przejdzie i jak go tego powoli oduczać? Trzecim problemem jest gryzienie różnych kabli czy istnieje jakiś preparat aby kable stały się dla niego neutralne i żeby ich nie gryzł? Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi i informacje. pozdrawiam