Wszyscy się zgodzą, że na tej wystawie przede wszystkim nawaliła organizacja:angryy: Wystawa jest tak samo dla zwiedzających jak i wystawiających. Każdy ma prawo do zajęcia miejsca w celu ulokowania psa i zapewnienia mu ochrony ale najważniejsze to żeby można było dopchać się do ringu! Ja miałam problem wogóle z przedostaniem się do wejścia na ring. Musiałam z psiakiem przeciskać się między namiotami i kocykami, przejść przez ring i dopiero przy samym wejściu czekać na prezentację:mad: Całe szczęście,że startowaliśmy pierwsi.
Nigdy nie biorę namiotu, kocyka czy innych piknikowych sprzętów. Ostatnio psa nawet nie wyczesałam (fakt że ma krótka sierść to nie muszę). Ale spryskiwanie sierści różnymi preparatami upiękniającymi to gruba przesada:shake:
Jeszcze jedna sprawa, tyle się mówi o sprzataniu kupek po psach, chyba powinno się zacząć od wystaw. Jak można wymagać od ludzi żeby sprzątali po swoich kundelkach jak hodowcy na wystawie nie potrafią. Zgodzę się, że w Wawie nie było koszy i jest to argument, ale na wielu innych wystawach ludzie nie sprzątają nawet jak ich psy narobią na chodnik w przejściu:shake: