Niekiedy mecza mnie spacery z moim malym psem. Przykladnie prowadze go na smyczy. Spuszczam tylko jak nie widxe innych psiarzy, jak widze ze ktos nadchodzi zapinam. Lecz roznie zachowuja sie wlasciciele duzych psow , wczoraj to z 4 razy skrecalam w las bo glowna droga szlo panstwo a 10 m przed nimi ogromny pies ...takie sytuacje mnie wkurzaja. Nie wiem jak pies sie zachowa, czy oleje, czy zacznie szczekac i skakac,,,raz juz mialam taka przygode, pani puscila samopas sznaucerke srednia , ide z psem spokojnie a ta dobiegla i szczeka na mnie , malego wzielam na rece. Baba sie wydziera, a suczka ma ja gdzies, ale przeszlam jakos, to maly w sumie pies ,a strachu mi napedzil...jakby to byl np puszczony owvzarek to bym zeszla na zawal. Co robic w takich sytuacjach?